Sposób policji na meneli: wyciąć drzewa

11.08.2008 00:00
Alkohol, przekleństwa i agresja to zmora centralnego placu zabaw na os. Piastowskim przy ul. Chrobrego i Śmiałego. Mieszkańcy czują się bezsilni. Policja nie radzi sobie z pijącymi i zakłócającymi spokój, a rozwiązanie widzi w ... przebudowie placu.
- To głównie mężczyźni z innych osiedli. Piją codziennie, nawet w zimie, kiedy są największe mrozy. Nie dadzą spokojnie przejść, bo sępią. Niedawno mnie zbluzgali, gdy karmiłam gołębie. Straszą też dzieci. Matki, które tu przychodzą z maluchami, nie mają gdzie usiąść, bo pijani mężczyźni śpią na ławkach - opowiada Natalia Grześkowiak, mieszkanka os. Piastowskiego.

Centralny plac osiedla wybudowano w latach 70. Od dłuższego czasu wymaga on remontu. Jesienią zajęcia plenerowe mieli tu studenci architektury krajobrazu KUL. Stworzyli siedem planów przebudowy wysłużonego placu. - Zrobiliśmy wystawę tych prac i mieszkańcy głosując wybrali jeden, który im się najbardziej spodobał - mówi Marek Muzyka, administrator os. Piastowskiego. Teraz planem studentów zajmują się specjaliści. Prace budowlane mają ruszyć w przyszłym roku.

Ze względu na liczne interwencje w tym miejscu Wojewódzka Komenda Policji objęła plac programem "Bezpieczna przestrzeń". Policjanci mają zasugerować radzie osiedla jak tworzyć plan przebudowy placu pod kątem zwiększenia bezpieczeństwa. - Trzeba poprawić oświetlenie i oznakowanie placu, musi być wyraźne wejście do niego, aby nie był dostępny z każdej strony. W planie przebudowy należy uwzględnić przycięcie kilku drzew oraz wycięcie modrzewia, który zasłania dużą część placu. Wtedy miejsce będzie lepiej widoczne z bloków i łatwiejsze do skontrolowania dla patroli. Proponujemy również zasadzenie kolczastych krzewów, które ogrodzą plac i zastąpienie obecnych ławek dwuosobowymi - mówi podinspektor Mariusz Rozwód z wydziału prewencji KWP w Lublinie.

Mieszkańcy osiedla bronią jednak wysokich drzew stojących na placu. - Co oni wymyślili? To jakiś absurd! Drzewa nie są winne, tylko sklep monopolowy naprzeciwko placu zabaw - skarży się Natalia Grześkowiak, 40-letnia mieszkanka osiedla Piastowskiego. Podobnie reagują inni mieszkańcy, spotkani przez nas na placu. - Przychodzą tu osoby starsze, które chcą wypocząć, a wysokie drzewa dają im cień. Policja powinna dawno przegonić tych, co naruszają spokój, a nie wymyślać takie bzdury! - uważa pani Elżbieta z os. Piastowskiego. - Dla policji to może lepiej, ale plac dużo by stracił na wycince drzew, bo dodają uroku temu miejscu - dodaje administrator Muzyka.

Do tej pory interwencje policji nie przynoszą żadnych skutków. - Pijący śmieją się z policjantów, którzy nie potrafią nic w tej sprawie wskórać - mówi pan Krzysztof, 41-letni mieszkaniec Piastowskigo, po placu spacerujący z córką. - Tam panuje znieczulica, mieszkańcy bardzo rzadko dzwonią do nas z prośbą o interwencję. Poza tym nie możemy być wszędzie - broni się aspirant Andrzej Pruś, dzielnicowy z IV komisariatu. - Tego typu projekt przebudowy placu sprawdził się na Zachodzie, powinien rozwiązać problem także u nas. Poza tym zwiększymy liczbę patroli na placu - zapewnia Pruś.

Zobacz także
  • Protest bytomskich mieszkańców: meneli tutaj nie chcemy
Skomentuj:
Sposób policji na meneli: wyciąć drzewa
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje