Al-Kaida wzywa do powstania w Pakistanie

jas, Gazeta.pl
11.08.2008 , aktualizacja: 11.08.2008 15:47
A A A Drukuj
W ujawnionym dziś nagraniu Al-Kaida wzywa do powstania przeciwko prezydentowi Pakistanu Prwezowi Muszarrafowi oraz całemu państwu "rządzonemu z amerykańskiej ambasady" - pisze "The Guardian".
W nagraniu mówiący po angielsku mężczyzna podający się za numer dwa Al-Kaidy Ajmana Zawahiriego ostro krytykuje Perweza Muszarrafa, który i tak ma sporo problemów. Niechętna mu złożona z prozachodnich ugrupowań koalicja parlamentarna rozpoczęła procedurę usunięcia go z urzędu.

"Perwez obraził i naraził pakistańską suwerenność pozwalając CIA i FBI działać w Pakistanie i aresztować, przesłuchiwać, torturować, deportować i zatrzymywać Pakistańczyków i inne osoby na tak długo ja chcą i w ten sposób zmieniając pakistańska armię w psy myśliwskie współczesnych krzyżowców" - oskarżał Zawahiri. Obarczył Muszarrafa osobistą odpowiedzialnością za oblężenie Czerwonego Meczetu w Islamabadzie, kiedy ponad 100 osób.

Niechęć wobec Muszarrafa wśród ekstremistów islamskich jest tak silna, że najpewniej będzie on musiał opuścić kraj po opuszczeniu stanowiska i utracie przysługującej mu obecnie ochrony. Nie udało się potwierdzić autentyczności nagrania. Zawahiri mówił po angielsku, by dotrzeć bezpośrednio do obywateli Pakistanu wyrażając ubolewanie, że nie mówi w oficjalnym języku kraju, Urdu.

Pakistańskie media spekulują, że być może nagranie jest fałszywką wyprodukowana przez środowisko Muszarrafa, by poprawić jego wizerunek w oczach Pakistańczyków, podobnie jak w przeddzień ostatnich wyborów prezydenckich nagranie al-Kaidy pomogło najpewniej Geore'owi W. Bushowi. Jednak jedna z amerykańskich firm monitorująca aktywność islamistów traktuje taśmę jak oryginał.

Na oskarżaniu Muszarrafa się nie skończyło. Zawahiri wezwał do dżihadu przeciwko całemu pakistańskiemu aparatowi państwowemu, w tym obecnemu świeckiemu rządowi, który ma być sterowany z amerykańskiej ambasady. Al-Kaida zaatakowała przede wszystkim armię a głównodowodzący armii generał Aszfaq Kajani został nazwany "nieprzejednanym wrogiem islamu". "Nie miejcie wątpliwości, że dominujące dziś w Pakistanie siły polityczne konkurują ze sobą, kto bardziej udobrucha i zadowoli współczesnych krzyżowców z Białego domu i pod egidą Ameryki robią wszystko, by zdestabilizować ten mający broń atomową kraj" - mówił Zawahiri.

Podziel się