Moskwa nie rozważy dokumentu? Unijni mediatorzy pojadą do Moskwy, gdzie podejmą próbę przekonania władz rosyjskich by zaakceptowały zawieszenie broni na proponowanych warunkach.
Moskwa zapowiada jednak, że nie rozważy dokumentu podpisanego dziś przez Micheila Saakaszwilego. Jak tłumaczy strona rosyjska,
Gruzja wciąż nie zawiesiła broni.
- Zgodnie z informacjami (rosyjskich) sił pokojowych w Osetii Południowej, Gruzja nadal wykorzystuje oddziały wojskowe i z tego względu nie możemy rozważyć tego dokumentu - powiedział dziennikarzom rzecznik Kremla.
Saakaszwili: 90 proc. ofiar to cywile Prezydent Gruzji ocenił, że 90 procent ofiar zbrojnego konfliktu jego kraju z Rosją to osoby cywilne. Saakaszwili ujawnił też, że siły gruzińskie odparły atak rosyjskich czołgów w odległości pięciu kilometrów od miasta Gori. Obecnie rosyjskie siły pancerne - powiedział - znajdują się 20 kilometrów od tego miasta.
Oskarżył Rosję, iż dąży do "zastąpienia obecnego rządu w Tbilisi". Zdaniem gruzińskiego prezydenta, Moskwa chce przede wszystkim "kontrolować główne szlaki energetyczne" przebiegające przez Kaukaz. - Nie chodzi o Osetię Południową lecz o kontrolowanie szlaków energetycznych - powiedział gruziński prezydent.