Samolot z pierwszą grupą Polaków ewakuowanych z Gruzji wylądował tuż po godz. 6.15 na warszawskim Okęciu. Polacy przyznawali, że są zmęczeni, lecz szczęśliwi, że udało im się bezpiecznie wrócić do kraju. - To, co zobaczyłem, to jest wojna - powiedział jeden z ewakuowanych.
Fot. Robert Kowalewski / AG
Polacy czekający na ewakuację przed polską ambasadą w Tbilisi
Na warszawskim Okęciu wojskowym wylądował samolot z 95 osobami ewakuowanymi z Gruzji. Jak poinformował dziennikarzom wiceminister MSZ Andrzej Kremer, był to pierwszy samolot z ewakuowanymi Polakami. Kolejny ma wylądować ok. godz. 14.
Kremer dodał, że wśród 95 osób, które w poniedziałek rano wylądowały w Warszawie było także 8 obywateli Czech.
Jeden z ewakuowanych Polaków Jan Koryszko z Wrocławia powiedziała dziennikarzom: - To, co zobaczyłem, to jest wojna.
Jego córka Patrycja, która czekała na powracających z wakacji w Gruzji rodziców przyznała, że bardzo się denerwowała oczekując na przylot samolotu. - Rodzice uspokajali mnie jednak telefonicznie, że w Tbilisi jest spokojnie - dodała.