- Osetia i Abchazja są integralną częścią Gruzji,
Rosja powinna zaprzestać działań zbrojnych i jak najszybciej rozpocząć rozmowy pokojowe - powiedział Handzlik, pytany o komentarz do stanowiska rosyjskiego MSZ.
Jak podkreślił, mamy do czynienia z "agresją na terytorium suwerennego i niepodległego państwa, konflikt musi być jak najszybciej rozwiązany przy pomocy środków politycznych, dyplomatycznych, trzeba powstrzymać te działania, które prowadzą do śmierci niewinnych ludzi".
"Zachód zachował się dziwnie" Z oskarżeniami wystąpił na konferencji prasowej w Moskwie rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Grigorij Karasin, oceniając, że Zachód przeszkadza Rosji w prowadzeniu "operacji mającej na celu przymuszenie do pokoju".
Rosyjski dyplomata zauważył, że Zachód po raz kolejny zaprzepaścił szansę zademonstrowania, że wyzbył się nieobiektywności i podwójnych standardów w stosunku do Rosji. - W obecnej sytuacji Zachód przepuścił szansę dowiedzenia, że przeżyły się klisze niedawnej przeszłości, stereotypy podwójnych standardów - oznajmił.
- Po raz kolejny Zachód zachował się dziwnie w pierwszych godzinach w sprawie Osetii Płd., po rozpoczęciu agresji w niewyraźny sposób milczał. Potem jak na komendę niektóre kraje zajęły krytyczne pozycje wobec Rosji i teraz przeszkadzają w realizowaniu operacji mającej na celu przymuszenie do pokoju, podważając metody, cele i tempo - powiedział wiceszef MSZ Rosji.
- Stawia to pod znakiem zapytania ich szczerość i prawdziwy stosunek do naszego kraju. Moskwa weźmie to pod uwagę, gdy będzie prowadzić rozmowy w sprawie zaprowadzenia pokoju - ostrzegł.
"Cyniczne i niefortunne stanowisko Polski" Odnosząc się do sobotniej deklaracji prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii potępiającej Rosję za interwencję w Gruzji, Karasin oświadczył, że znaleziono najbardziej cyniczne i niefortunne formy wyrażenia tego niezrozumiałego i nielogicznego stanowiska. Dyplomata wskazał, że właśnie z powodu takich sygnałów stało się to, co zaczęło się 7 sierpnia w Osetii Południowej.
Skrytykował także zachodnie media, zarzucając im nieobiektywne relacjonowanie sytuacji w Osetii Płd. - Chcielibyśmy, żeby zachodnie telewizje pokazywały nie tylko rosyjskie czołgi (...), lecz także cierpienia osetyjskiego narodu - zaznaczył. Według niego celowe jest utworzenie międzynarodowego trybunału do osądzenia "zbrodni humanitarnych", popełnionych w Osetii Płd.