Serwis specjalny: Wojna w Gruzji - Ostatnie 48 godzin pogłębiło kryzys w stopniu, którego się do tej pory nie spodziewaliśmy - powiedział prezydent
Lech Kaczyński. Podkreślił też, że
Gruzja jest ''strategicznym partnerem'' Polski.
We wspólnym oświadczeniu wydanym przez prezydentów Estonii, Litwy, Łotwy i Polski potępili "działania rosyjskich sił zbrojnych wymierzone przeciwko suwerennemu i niepodległemu państwu gruzińskiemu".
Przywódcy Polski i państw bałtyckich uważają, że działania Rosji na terenie Osetii Południowej i Gruzji to przekroczenie "czerwonej linii w utrzymywaniu pokoju i stablilizacji w objętym konfliktem rejonie".
W oświadczeniu prezydenci podkreślili, iż użyją wszelkich dostępnych środków, aby "upewnić się, że agresja przeciwko małemu państwu w Europie nie zostanie pominięta milczeniem lub nic nie znaczącymi oświadczeniami". Wezwali Unię Europejską i NATO do przejęcia inicjatywy i sprzeciwu wobec -jak się wyrazili - szerzenia imperialistycznej i rewizjonistycznej polityki na wschodzie Europy.
Prezydenci podkreślili w oświadczeniu, że nieprzyznanie Gruzji NATO-wskiego planu na rzecz członkowstwa zostało zinterpretowane jako zielone światło dla agresji w tym regionie.
- Osetia Południowa i Abchazja są częścią terytorium Gruzji i nic tego nie zmieni - stwierdził w trakcie konferencji prasowej Lech Kaczyński -To otwarta interwencja na obcym terytorium - podkreślił.
Lech Kaczyński uważa, że społeczność międzynarodowa powinna zareagować na działania Rosji bardzo stanowczo - Tym razem nie może skończyć się na nic nieznaczących oświadczeniach - zaznaczył.
Prezydent Kaczyński podkreślił też, że "oświadczenie jest ostre, ale sytuacja tego wymaga". Zapewnił także, że jest ono otwarte i mogą się do niego dołączać inne państwa.