W katastrofie kolejowej w Czechach zginęła Polka

mig, PAP
09.08.2008 , aktualizacja: 09.08.2008 16:36
A A A Drukuj
W katastrofie kolejowej, do której doszło w piątek pod Ostrawą w Czechach, zginęła Polka. W szpitalach jest jeszcze czterech naszych rodaków, z czego dwóch w stanie ciężkim
Katastrofa kolejowa w Czechach
Fot. VLADISLAV GALGINEK AP
Katastrofa kolejowa w Czechach


"Wśród ofiar śmiertelnych katastrofy kolejowej jest młoda Polka. Jej rodzina została powiadomiona" - powiedział konsul generalny RP w Ostrawie Jerzy Kronhold. Wiadomo, że dziewczyna miała 23-lata. W szpitalach nadal przebywa pięcioro Polaków rannych w piątkowym wypadku pociągu w Czechach; dwie osoby są w stanie ciężkim - mówi Marek Ciesielczuk, naczelnik wydziału opieki konsularnej MSZ. Ciesielczuk dodał, że jedna z lżej rannych osób weszła ze szpitala w sobotę; kolejna osoba ma być wypisana w niedzielę.

W piątek przed południem w katastrofie kolejowej pociągu Eurocity Kraków-Praga w okolicy miejscowości Studenka, niedaleko Ostrawy, zginęło 7 osób, a 67 zostało rannych. Pociąg jechał wówczas z prędkością ok. 140 km/h.

Do katastrofy doszło przy remontowanym wiadukcie, którego stalowa konstrukcja obluzowała się i zawaliła na tory kolejowe. Wykoleiły się cztery wagony, najbardziej ucierpieli pasażerowie pierwszego z nich. Wagony z Polakami jechały na końcu składu.

W piątek wieczorem rzecznik prasowy PKP Intercity, Adrianna Chibowska informowała, że w szpitalach w Hranicy i Ostrawie w Czechach pozostaje dwóch obywateli Polski, poszkodowanych w katastrofie. Osiem osób, spośród 10 rannych Polaków, opuściło już szpitale.

Podziel się