- W ciągu ostatniej doby Gruzja znacząco zwiększyła swoje siły na abchaskiej granicy - powiedział agencji Interfaks Rusłan Kiszmarija z abchaskiego rządu - Obawiamy się prowokacji ze strony Gruzji - dodał.
W czwartek o północy gruzińskie wojska weszły do innej separatystycznej republiki, która nie uznaje zwierzchnictwa Tbilisi - Osetii Południowej. Za Osetyńcami ujęli się Rosjanie. W piątek do Osetii wjechały rosyjskie czołgi i rozpoczęła się kolejna wojna na Kaukazie. Obserwatorzy obawiają się, że sytuacja może powtórzyć się w - popieranej przez Moskwie - Abchazji.