Sikorski: Sytuacja w Osetii Płd. bardzo poważna, są dziesiątki ofiar

awe
08.08.2008 , aktualizacja: 09.08.2008 10:22
A A A Drukuj
- Sytuacja w Południowej Osetii jest bardzo poważna, są dziesiątki ofiar - powiedział w TVN24 szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Oświadczył, że integralność terytorialna Gruzji "jest wartością niepodważalną przez inne państwo". - Na tym konflikcie wszyscy tracą - podkreślił Sikorski.
Radosław Sikorski
Fot. LAWRENCE JACKSON ASSOCIATED PRESS
Radosław Sikorski
Szef MSZ powiedział, że polskie władze śledzą sytuacje na bieżąco i jest ona "bardzo poważna". Poinformował, że jest w stałym kontakcie z premierem. O konflikcie gruzińsko - rosyjskim rozmawiał dwa razy z prezydentem Kaczyńskim. Prowadzi także rozmowy z Unia Europejską i Stanami Zjednoczonymi.

- Kilku aktorów tych wydarzeń źle skalkulowało zdolności i zachowania innych aktorów - powiedział Sikorski. Zaznaczył, że bombardowania Gruzji i jej części niezaangażowanej w konflikt jest niedopuszczalne. Podkreślił, że "to apel by powrócić do rozmów". - To jest polskie stanowisko ws. nawoływania do umiaru i poszanowania integralności terytorialnej - powiedział. Podkreślił, że jest to wspólne stanowisko polskich władz.

"Ważne, żeby Europa mówiła jednym głosem"

Sikorski przyznał, że Gruzja nie jest formalnym sojusznikiem Polski, ale jest państwem zaprzyjaźnionym. Stwierdził, że integralność terytorialna Gruzji "jest wartością niepodważalną przez inne państwo".

Pytany o aktualna sytuację w rejonie konfliktu powiedział, że w tej chwili trwają tam bombardowania, nie lądują samoloty komercyjne. Potwierdził, że MSZ jest w stałym kontakcie z Polakami przebywającymi w Gruzji. Poinformował, że jeden z Polaków, szef misji OBWE w Osetii znalazł się dziś w niebezpiecznej sytuacji.

Zdaniem Sikorskiego pomóc w rozwiązaniu konfliktu może jedynie wspólna inicjatywa Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. - W pojedynkę można jedynie wprowadzić zamieszanie. Ważne, żeby Europa mówiła jednym głosem - powiedział. Podkreślił, że trzeba "ułożyć harmonogram ruchów odbudowujących zaufanie obu stron konfliktu".

Przyznał, że jest to bardzo skomplikowana kaukaska sytuacja etniczna, w której jednostronne działania nie zawsze prowadza do sukcesu.

"W tym konflikcie wszyscy stracą"

Według szefa polskiej dyplomacji największy wpływ z zewnętrznych mocarstw mają w tym rejonie Stany Zjednoczone. - W tej chwili trwają bardzo intensywne kontakty wielostronne - powiedział. Sikorski porównał taka sytuację do zagrania na nosie rywalowi. Stwierdził, że "takie rachuby szybko obracają się przeciwko jej autorowi" . Przyznał, że w najbliższych godzinach mogą dotrzeć bo nas bardzo dramatyczne obrazy, z tego co się dzieje w Osetii Południowej. Podkreślił jednak, że w tej chwili nie ma gotowości obu stron do kompromisu. - W tym konflikcie wszyscy stracą - przyznał minister.

Podziel się