Fot. Michal KowalskiTybetańska flaga i panorama Tatr
Dwie tybetańskie flagi zawiesiła w piątek o brzasku na ramionach krzyża na Giewoncie kilkuosobowa grupa mieszkańców Zakopanego. Flagi w barwach Tybetu zawisły też przed urzędami w Zakopanem i Krakowie
Zakopiańczycy nocowali pod szczytem, by o wschodzie słońca zawiesić flagi. Jak tylko zaświtało wspięli się na krzyż zdobiący Giewont i na każdym ramieniu zawiesili tybetańską flagę. - Tu chodziło o pewną symbolikę nawiązującą do wizerunku zdobiącego flagę Tybetu: promieni słonecznych i gór - opowiada Bartek Dobroch, dziennikarz "Tygodnika Powszechnego i współautor projektu "Górale dla Tybetu", który był jednym uczestników piątkowej akcji na Giewoncie. Jej inicjatorem był Michał Kowalski, dyrektor Festiwalu "Spotkania z Filmem Górskim", który we tym roku będzie miał blok filmów poświęconych prawom człowieka. Na szczycie zakopiańczycy poprawili mocno sfatygowaną już flagę Tybetu, którą ktoś wcześniej przed nimi zawiesił. Jak zaznacza Dobroch akcja nie przypadkowo odbyła się w polskich Tatrach. - Nasi górale mają poczucie wspólnoty wartości z góralami tybetańskimi, z których wolność jest najważniejsza - tłumaczy dziennikarz "TP".
Ponad 150 flag tybetańskich zawisło także w piątek na budynkach urzędu marszałkowskiego w Małopolsce i podległych mu placówek. Na dachu samego urzędu marszałkowskiego przy Racławickiej 56 w Krakowie flaga pojawiała się z samego rana zaraz po rozpoczęciu pracy.
Również w Zakopanem barwy Tybetu powiewały nad tamtejszym urzędem miejskim. - Uważamy, że to jest nasz obowiązek - wspierać wolność i swobody obywatelskie górali z Tybetu" - powiedział w piątek na konferencji prasowej burmistrz Zakopanego, Janusz Majcher. - Nie przysłania to absolutnie kwestii sportowego zachowania" - dodał burmistrz Zakopanego.