Gruzja: Zestrzeliliśmy rosyjski samolot

asz, mm PAP
07.08.2008 , aktualizacja: 08.08.2008 12:42
A A A Drukuj
Płonący czołg Gruzinów na przedmieściach Cchinwal  Fot. AP Płonący czołg Gruzinów na przedmieściach Cchinwal
Rosyjskie samoloty zaatakowały terytorium Gruzji. Gruzja zestrzeliła jeden z nich - podała gruzińska stacja telewizyjna Rustawi-2. - To nonsens. Nic takiego nie miało miejsca - komentuje rosyjskie MSZ. Prezydent Osetii Północnej poinformował z kolei, że ochotnicy z Abchazji i Osetii Północnej zmierzają w kierunku stolicy Osetii Południowej, gdzie wciąż trwają walki.
Żołnierze Gruzji na swoich pozycjach w etnicznie gruzińskiej wiosce Ergneti w Płd. Osetii
Fot. GEORGE ABDALADZE AP
Żołnierze Gruzji na swoich pozycjach w etnicznie gruzińskiej wiosce Ergneti w Płd. Osetii
Zdjęcie z rosyjskiego programu telewizyjnego przedstawia ostrzelany dom w Cchinwali
Fot. AP
Zdjęcie z rosyjskiego programu telewizyjnego przedstawia ostrzelany dom w Cchinwali
Żołnierze gruzińscy patrolują wioskę Avnebi w Płd. Osetii
Fot. GEORGE ABDALADZE AP
Żołnierze gruzińscy patrolują wioskę Avnebi w Płd. Osetii
Gruzińskie rakiety na pozycjach na południe od Cchinwali. Obraz z kamery wideo.
Fot. AP
Gruzińskie rakiety na pozycjach na południe od Cchinwali. Obraz z kamery wideo.

Putin: Na okres igrzysk olimpijskich broń powinna zamilknąć





Cały czas trwają walki o kontrolę nad stolicą separatystycznego regionu Osetii Południowej. Według Tbilisi, armia gruzińska zajęła już przedmieścia - obecnie trwają walki o centrum Cchinwali.

Gruzja: Rosja nas zaatakowała. Rosja dementuje

Gruzję zaatakowały trzy rosyjskie samoloty Su-24 - poinformowała przed godziną 9.00 czasu polskiego agencja AFP powołując się na gruzińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Według strony gruzińskiej, dwie bomby spadły w pobliżu posterunku policji w miejscowości Kareli, położonej niedaleko granicy z separatystyczną Osetią Południową. Trzecia bomba spadła na miejscowość Gori. - Jest wielu rannych - mówi rzecznik gruzińskiego MSW. Tą wersję potwierdzają świadkowie. Gruzińska telewizja podała także, że zestrzelono jeden z rosyjskich samolotów.

Jednak Rosja zaprzecza. Jak twierdzi rosyjskie MSZ, ataku na Gruzję nie było. - To nonsens... Informacje, że rosyjskie siły powietrzne wleciały na terytorium Gruzjioraz, że jeden z rosyjskich samolotów został zestrzelony nie są prawdziwe - powiedział rzecznik ministerstwa.

Mobilizacja w Gruzji

Prezydent Gruzji oskarżył Rosję o "prowadzenie zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej przeciwko Gruzji" i ogłosił powszechną mobilizację rezerwistów.

Z kolei do stolicy Osetii Południowej zmierzają ochotnicy z Rosji i Abchazji - podały rosyjskie media. Potwierdza to prezydent Ostetii Północnej. - Setki ochotników z Północnej Osetii i Abchazji są w drodze do Osetii Południowej. Nie możemy ich zatrzymać - powiedział Taimuraz Mamsurow.

Osetia Płd. apeluje do Rosji o pomoc

Rano władze separatystycznej Osetii Południowej zaapelowały w piątek rano do Rosji o pomoc w obronie przed ofensywą gruzińską. - Konieczna jest interwencja wojskowa, by powstrzymać wojnę - oświadczył przedstawiciel południowoosetyjski w Moskwie Dmitrij Miedojew cytowany przez AFP za rosyjskim Interfaksem.

Premier Władimir Putin, który przebywa w Pekinie, oświadczył, że agresywne działania Gruzji wobec Osetii Południowej napotkają kontrdziałania.

Co najmniej 15 cywilów nie żyje

Od czwartku trwa ofensywa gruzińska w Osetii Płd. Jej przyczyną miał być ostrzał pogranicznych wsi gruzińskich. Ofensywa nastąpiła zaledwie kilka godzin po czwartkowym apelu prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego o zawieszenie broni.

W czwartek wieczorem minister stanu ds. reintegracji w rządzie w Tbilisi Temur Jakobaszwili powiedział, że siły gruzińskie otoczyły Cchinwali. Trwał silny ostrzał miasta, z użyciem broni ciężkiego kalibru. Prezydent Osetii Płd. Eduard Kokojty komunikował natomiast, że na południowe obrzeża Cchinwali natarły gruzińskie czołgi.

Do piątku nie doszło do porozumienia. W nocy i nad ranem wciąż trwały gruzińskie naloty. Z doniesień mediów i relacji naocznych świadków wynika, że pięć samolotów Su-25 ostrzelało w nocy wioskę Tkverneti, położoną niedaleko stolicy separatystycznej Osetii Południowej, Cchinwali.

Tysiące ludzi uciekało z miasta do tymczasowych schronów i piwnic by uniknąć walk. Rosyjska telewizja pokazała palące się domy w Cchinwali. Także według agencji AFP, nad miastem unoszą się dymy pożarów.

W piątek rano agencja Reutera podała, że gruzińskie oddziały weszły do atakowanej od czwartku wieczorem stolicy separatystycznej Osetii Południowej, Cchinwali.

Według niepotwierdzonych źródeł, w mieście walki spowodowały śmierć co najmniej 15 osób cywilnych. Władze Gruzji poinformowały także o śmierci 10 żołnierzy.

Jak poinformowało radio Echo Moskwy, w wyniku ataku Gruzji na Osetię Południową również wśród żołnierzy rosyjskich sił pokojowych w tej zbuntowanej prowincji są zabici i ranni.

Władze Gruzji wezwały do przerwania ostrzału wiosek

Strona gruzińska zapewnia, że przed atakiem wezwała o zaprzestanie ostrzału gruzińskich wiosek.

- Mimo naszego apelu o pokój i jednostronnego zawieszenia broni separatyści kontynuowali ostrzał gruzińskich wiosek - tłumaczył Mamuka Kuraszwili, odpowiedzialny w gruzińskim Ministerstwie Obrony za operacje pokojowe prowadzone przez armię. - Jesteśmy zmuszeni do przywrócenia konstytucyjnego porządku w całym regionie - dodał. Kuraszwili nie sprecyzował, jakie konkretnie działania Gruzja podejmie wobec Osetii Południowej.

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zapewniał, że jego kraj nie chce wojny z Osetią Płd. - Konfrontacja nie leży w interesie Gruzji i mam nadzieję a nawet jestem pewien, że kontynuacja konfrontacji nie leży także w interesie Rosji. Powinniśmy wszyscy zatrzymać to szaleństwo - powiedział dziennikarzom w mieście Gori.

Podziel się