Putin: Na okres igrzysk olimpijskich broń powinna zamilknąć
Cały czas trwają walki o kontrolę nad stolicą separatystycznego regionu Osetii Południowej. Według Tbilisi, armia gruzińska zajęła już przedmieścia - obecnie trwają walki o centrum Cchinwali.
Gruzja: Rosja nas zaatakowała. Rosja dementuje Gruzję zaatakowały trzy rosyjskie samoloty Su-24 - poinformowała przed godziną 9.00 czasu polskiego agencja AFP powołując się na gruzińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Według strony gruzińskiej, dwie bomby spadły w pobliżu posterunku policji w miejscowości Kareli, położonej niedaleko granicy z separatystyczną Osetią Południową. Trzecia bomba spadła na miejscowość Gori. - Jest wielu rannych - mówi rzecznik gruzińskiego MSW. Tą wersję potwierdzają świadkowie. Gruzińska
telewizja podała także, że zestrzelono jeden z rosyjskich samolotów.
Jednak Rosja zaprzecza. Jak twierdzi rosyjskie MSZ, ataku na Gruzję nie było. - To nonsens... Informacje, że rosyjskie siły powietrzne wleciały na terytorium Gruzjioraz, że jeden z rosyjskich samolotów został zestrzelony nie są prawdziwe - powiedział rzecznik ministerstwa.
Mobilizacja w Gruzji Prezydent Gruzji oskarżył Rosję o "prowadzenie zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej przeciwko Gruzji" i ogłosił powszechną mobilizację rezerwistów.
Z kolei do stolicy Osetii Południowej zmierzają ochotnicy z Rosji i Abchazji - podały rosyjskie media. Potwierdza to prezydent Ostetii Północnej. - Setki ochotników z Północnej Osetii i Abchazji są w drodze do Osetii Południowej. Nie możemy ich zatrzymać - powiedział Taimuraz Mamsurow.
Osetia Płd. apeluje do Rosji o pomoc Rano władze separatystycznej Osetii Południowej zaapelowały w piątek rano do Rosji o pomoc w obronie przed ofensywą gruzińską. - Konieczna jest interwencja wojskowa, by powstrzymać wojnę - oświadczył przedstawiciel południowoosetyjski w Moskwie Dmitrij Miedojew cytowany przez AFP za rosyjskim Interfaksem.
Premier Władimir Putin, który przebywa w Pekinie, oświadczył, że
agresywne działania Gruzji wobec Osetii Południowej napotkają kontrdziałania.
Co najmniej 15 cywilów nie żyje Od czwartku trwa ofensywa gruzińska w Osetii Płd. Jej przyczyną miał być ostrzał pogranicznych wsi gruzińskich. Ofensywa nastąpiła zaledwie kilka godzin po czwartkowym apelu prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego o zawieszenie broni.
W czwartek wieczorem minister stanu ds. reintegracji w rządzie w Tbilisi Temur Jakobaszwili powiedział, że siły gruzińskie otoczyły Cchinwali. Trwał silny ostrzał miasta, z użyciem broni ciężkiego kalibru. Prezydent Osetii Płd. Eduard Kokojty komunikował natomiast, że na południowe obrzeża Cchinwali natarły gruzińskie czołgi.
Do piątku nie doszło do porozumienia. W nocy i nad ranem wciąż trwały gruzińskie naloty. Z doniesień mediów i relacji naocznych świadków wynika, że pięć samolotów Su-25 ostrzelało w nocy wioskę Tkverneti, położoną niedaleko stolicy separatystycznej Osetii Południowej, Cchinwali.
Tysiące ludzi uciekało z miasta do tymczasowych schronów i piwnic by uniknąć walk. Rosyjska telewizja pokazała palące się
domy w Cchinwali. Także według agencji AFP, nad miastem unoszą się dymy pożarów.
W piątek rano agencja Reutera podała, że gruzińskie oddziały weszły do atakowanej od czwartku wieczorem stolicy separatystycznej Osetii Południowej, Cchinwali.
Według niepotwierdzonych źródeł, w mieście walki spowodowały śmierć co najmniej 15 osób cywilnych. Władze Gruzji poinformowały także o śmierci 10 żołnierzy.
Jak poinformowało
radio Echo Moskwy, w wyniku ataku Gruzji na Osetię Południową również wśród żołnierzy rosyjskich sił pokojowych w tej zbuntowanej prowincji są zabici i ranni.
Władze Gruzji wezwały do przerwania ostrzału wiosek Strona gruzińska zapewnia, że przed atakiem wezwała o zaprzestanie ostrzału gruzińskich wiosek.
- Mimo naszego apelu o pokój i jednostronnego zawieszenia broni separatyści kontynuowali ostrzał gruzińskich wiosek - tłumaczył Mamuka Kuraszwili, odpowiedzialny w gruzińskim Ministerstwie Obrony za operacje pokojowe prowadzone przez armię. - Jesteśmy zmuszeni do przywrócenia konstytucyjnego porządku w całym regionie - dodał. Kuraszwili nie sprecyzował, jakie konkretnie działania Gruzja podejmie wobec Osetii Południowej.
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zapewniał, że jego kraj nie chce wojny z Osetią Płd. - Konfrontacja nie leży w interesie Gruzji i mam nadzieję a nawet jestem pewien, że kontynuacja konfrontacji nie leży także w interesie Rosji. Powinniśmy wszyscy zatrzymać to szaleństwo - powiedział dziennikarzom w mieście Gori.