Tusk: Jeśli prezydent opanuje emocje...
Liczymy na otwartość ze strony Kancelarii Prezydenta - Relacje między kancelariami premiera i prezydenta powinny być lepsze, premier Tusk robi wszystko, żeby (te relacje) były dobre. (...) Liczymy, że ze strony Kancelarii Prezydenta będzie otwartość i racjonalne podejście do problemów - powiedział Schetyna na konferencji prasowej w Sanoku.
Jak dodał, współpraca premiera z prezydentem jest potrzebna, aby można było prowadzić racjonalną politykę i rozwiązywać najważniejsze problemy w kraju. - Jesteśmy zdecydowani, żeby ta współpraca była dużo lepsza, niż jest teraz - podkreślił.
Rozmowa z Sikorskim daje "zły obraz relacji" Schetyna ocenił też, że
spotkanie prezydenta z szefem MSZ Radosławem Sikorskim w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, "daje zły obraz relacji" między rządem a Lechem Kaczyńskim.
- Jeżeli te spotkania miałyby wyglądać, tak jak spotkanie Sikorski- prezydent, to takie spotkania dobrej współpracy nie służą. Jakby się Sikorski pytał o radę, to bym radził, żeby zmniejszyć temperaturę wzajemnych spotkań i nie doradzałbym mu kontynuowania takich rozmów w takiej atmosferze - powiedział wicepremier.
Tusk kontra Kamiński W środę premier Donald Tusk mówił przy okazji wizyty w Konstantynowie Łódzkim, że
sposób komunikowania się prezydenta z ministrami "jest problemem". Według szefa rządu jeśli
Lech Kaczyński będzie w stanie "opanować swoje emocje", to nie będzie ministra, który nie będzie chciał z nim współpracować. Premier zadeklarował też, że jego gabinet będzie koncentrował się na "codziennej pracy i rządzeniu" tam, gdzie nie będzie to narażone na "kłótnie w Sejmie i politycznie uwarunkowane weto prezydenta".
Również w środę minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński zwrócił się z apelem do premiera, aby
"zaprzestał agresywnych ataków" na Lecha Kaczyńskiego, a zajął się rządzeniem. - Taka agresywna polityka Tuska nie jest potrzebna Polsce - powiedział Kamiński.
Schetyna ws. Karnowskiego: To sprawa lokalna - Prezydent Jacek Karnowski tak bardzo dobrze oceniany przez mieszkańców Sopotu, także przez nich zostanie rozliczony - podkreślił Schetyna podczas konferencji prasowej. Jak zaznaczył, władza samorządowa "rządzi się swoimi prawami".
Dodał, że Karnowski, któremu trójmiejski biznesmen zarzucił, że złożył mu propozycję korupcyjną, zrezygnował z członkostwa w PO i teraz "nie jest to sprawa państwowa" ale "jest to sprawa lokalna, sopocka".
- Jeżeli prawo zostało złamane, czekamy na sygnał z prokuratury, na to czy zarzuty zostaną postawione w tej sprawie - dodał.
Schetyna powiedział, że liczy na to, iż sprawa Karnowskiego zostanie na poziomie prokuratorskiego postępowania sprawdzającego szybko wyjaśniona. - Wtedy będziemy wiedzieć jakie są dalsze kroki prokuratury czy sądu - podkreślił.