W Poznaniu, w trakcie spotkania z politykiem, publiczność zażądała wyproszenia z sali ekipy telewizji
TVN.
Jarosław Kaczyński zaznaczył, że trwa bojkot tej stacji, ale nie oznacza to jednak, że dziennikarze nie mogą uczestniczyć w wydarzeniach z udziałem polityków
PiS.
Eskalacja grubiaństwa "Nie chodzimy do siedzib TVN-u, powód jest jasny: łamane tam są wszelkie zasady dziennikarskiej przyzwoitości. Mamy przy tym wielkie psucie polskiego życia publicznego poprzez dopuszczanie do eskalacji grubiaństwa ze strony przede wszystkim PO, ale także
SLD, rzadziej PSL" - mówił prezes PiS. Jak dodał, dziennikarze tej stacji nie reagują w sytuacjach, w których powinni interweniować.
"Ostatnio na antenie TVN można było się dowiedzieć, że jesteśmy 'rynsztokowymi gnidami'. To był głos jednego z widzów słynnego 'Szkła kontaktowego'. Reakcja ze strony prowadzących była w najwyższym stopniu ograniczona. My nie możemy na takie rzeczy się zgadzać, bo to nie tyle grozi PiS, co szkodzi Polsce" - powiedział.
"To całkowicie świadome szkodnictwo ludzi - mówię o dziennikarzach i właścicielach TVN-u, którzy wiedzą, że w innym kształcie Polski dla nich miejsca by nie było. Nie mogliby być potężnymi miliarderami" - podsumował prezes PiS.
W spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim w Poznaniu wzięło udział kilkaset osób.