Palikot: Uważam prezydenta za chama
Palikot tłumaczy się z "chama" Kamil Durczok pytał Janusza Palikota, czy nie uważa, że nazywając prezydenta "chamem" przyczynia się do "schamienia" i "zdziczenia" w polskiej polityce. Poseł PO odpowiedział wymijająco, przytaczając przykłady podobnych wypowiedzi padających z ust ojca Rydzyka i polityków
PiS.
Zdaniem Palikota, to właśnie posłowie PiS uważają, że "wszystko im wolno". -
Ziobrze nie można zabrać immunitetu, (...) o Lechu Kaczyńskim nie można nic powiedzieć... - wyliczał poseł.
Poseł PO przypomniał m.in. o tym, że
Przemysław Gosiewski nazwał posła Pawła Zalewskiego "spadem politycznym", a
Jarosław Kaczyński oskarżał Lecha Wałęsę o agenturalność. Palikot powiedział także, że mimo obietnic,
prezydent wciąż nie opublikował raportu o stanie swego zdrowia. - Pan by się w takim razie sprzeciwiał pytaniu, czy prezydent Kaczyński kłamał? - spytał Kamila Durczoka. - To jakim językiem mamy o tym mówić? Po niemiecku, po rosyjsku? - pytał Palikot.
Janusz Palikot zapewniał jednak, że intencje jego wypowiedzi były słuszne. - Mam nadzieję, że przez takie działania doprowadzę do tego, że politycy PiS-u wreszcie się zastanowią, jakich oni używali określeń - mówił.
Jeśli prezydent przeprosi, ja też przeproszę - Mówię to, co myślę. To jest moja wadą i zaletą - wyjaśniał Palikot. I powiedział o co miał żal do Lecha Kaczyńskiego. - Prezydent nie miał prawa potraktować ministra spraw zagranicznych jak śmiecia, jak nieistotnego człowieka, jak rodzaj padliny - mówił poseł PO.
- Jeśli prezydent przeprosi Sikorskiego
za to, jak go potraktował, ja też go przeproszę.
- Nie boi się pan tego, co zrobi teraz partia? - spytał Kamil Durczok. - Prawdy się nie boję. Ona jest w polityce najważniejsza wartością - odpowiedział poseł PO.
Zawrotna kariera "chama" w polskiej polityce
Komorowski: Palikot zasłużył na upomnienie - Powinien ponieść konsekwencje takie, jakie są możliwe z punktu widzenia regulaminu partii. To może być upomnienie, może być zakaz występowania w mediach publicznych i ja jestem zwolennikiem takiego działania w stosunku do posła Palikota - powiedział Komorowski w
TVN24, pytany czy Palikot powinien zostać ukarany przez władze PO.
Dodał, że "swego czasu sprawował kuratelę" nad Palikotem, która - jak mówił - "dała efekt niewystępowania posła przez dwa miesiące w mediach".