J. Kaczyński: Poseł Ziobro został pozbawiony prawa do obrony

- Obecna władza dla interesu partyjnego jest gotowa złamać wszystkie reguły - powiedział Jarosław Kaczyński. Prezes PiS skomentował w ten sposób zwołanie dzisiejszej komisji regulaminowej ws. immunitetu Zbigniewa Ziobry. - To duch Kiszczaka - mówił później. Zapowiedział, że będą wnioski o odwołanie Niesiołowskiego i Komorowskiego.
Kaczyński: Ziobro bez prawa do obrony

Posłowie blokują obrady komisji - relacja na żywo



Ziobro pozbawiony prawa do obrony

- Mamy do czynienia z praktyką, która łamie zasady demokracji, zasady praworządności - ocenił Jarosław Kaczyński. - Nas Sejmem unosi się duch Kiszczaka. Musieliśmy wyjść z sali - mówił prezes PiS na późniejszej konferencji. - Dzisiaj do Polski wraca czas wprowadzony 22 lipca. Rządy komisarzy - dodawał Krzsztof Putra.

- Procedowanie nad uchyleniem immunitetu pana Ziobry (...) podlega tym wszystkim zasadom, jakim podlega procedura karna - powiedział prezes PiS. Jak przypomniał, "każdy przeciwko komu prowadzone jest postępowanie karne ma prawo do obrony we wszystkich stadiach tego postępowania". - Pan poseł Ziobro jest prawa do obrony pozbawiony - oznajmił.

- O co chodzi Platformie? Nie wiem, czy chodzi o to, żeby ukrywać sprawę własnego posła, którego dotyczy podobny wniosek, tylko z zupełnie innego oskarżenia, oskarżenia o korupcję. Czy chodzi o sprawy sopockie, krakowskie... - spekulował prezes PiS.

Posłowie powinni być na posiedzeniach Sejmu, ale...

Jarosław Kaczyński odniósł się także do argumentu, że przecież posłowie powinni brać udział w posiedzeniach Sejmu. - Posłowie rzeczywiście powinni bywać na posiedzeniach Sejmu, ale jest powszechnie znaną praktyką, że nie zawsze bywają i tego rodzaju nieobecności są usprawiedliwiane przez Marszałka Sejmu. Nie mamy tutaj do czynienia z nadzwyczajną sytuacją - wyjaśniał.

Ziobro informował, że jest w Krakowie

"Poseł Ziobro unikał przyjęcia wniosku, wyłączył telefon"



- Poseł Ziobro informował publicznie, że jest dzisiaj w Krakowie - powiedział Przemysław Gosiewski, który zabrał głos tuż po prezesie PiS. - W związku z tym zostało zorganizowane posiedzenie komisji regulaminowej, aby osobiście pan poseł nie mógł się bronić - dodał.

- Mamy do czynienia z sytuacją sądu kapturowego na panu pośle Ziobro - ocenił.