- Wszystkie uszkodzenia badanych samochodów wystąpiły na skutek zderzenia. Stan techniczny samochodów nie przyczynił się do zaistnienia wypadku - powiedziała rzecznik prokuratury.
Co dalej?
Teraz prokuratura musi powołać biegłego z dziedziny rekonstrukcji wypadków, który ustali najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzenia. Dopiero po uzyskaniu tej opinii będzie mogła podjąć decyzje co do dalszego przebiegu śledztwa.
Prokuraturaprzesłuchała też dwóch świadków, którzy feralnego dnia jechali bezpośrednio za samochodem prof. Geremka. - Ich zeznania są bardzo cenne, jednak ze względu na dobro śledztwa nie możemy opublikować ich treści - powiedziała rzecznik.
Prokuratura nie chce, by publikowane w prasie informacje na temat przebiegu zdarzenia mogły sugerować jego przebieg w sytuacji, gdy nie został jeszcze przesłuchany kierowca samochodu dostawczego, w który uderzył prof. Geremek.
Wstępne wyniki sekcji zwłok
Dzień po zdarzeniu prokuratura opublikowała wstępne wyniki sekcji zwłok profesora. Wynika z niej, że bezpośrednią przyczyną śmierci był uraz, do którego doszło w wyniku wypadku. We wstępnym badaniu wykluczono m.in. zawał serca kierowcy.
Szczegółowe badania, w tym toksykologiczne, przeprowadza Zakład Medycyny Sądowej w Poznaniu. Ich wyniki będą znane za ok. trzy tygodnie.