Stany Zjednoczone po bezowocnych rozmowach międzynarodowych z irańskim wysłannikiem ds. programu atomowego oświadczyły, że kraj ten musi wybrać: albo podąży drogą kooperacji, albo drogą konfrontacji. - Mamy nadzieję, że Irańczycy rozumieją, że ich przywódcy muszą wybrać między kooperacją, która przyniosłaby korzyści wszystkim, albo konfrontacji, która skończyć się może tylko dalszą izolacją kraju - powiedział Sean McCormack, rzecznik amerykańskiego Departamentu Stanu.
Fot. AP
8 kwietnia 2008 r. Irański prezydent Mahmud Ahmadineżad zwiedza ośrodek atomowy w Natanz
- Iran nie udzielił żadnej jasnej odpowiedzi na nasze propozycje zawieszenia programu (atomowego - przyp.red.). Spotkanie było konstruktywne, ale nie usłyszeliśmy odpowiedzi - powiedział po spotkaniu UE-Rada Bezpieczeństwa ONZ-Iran w Genewie szef dyplomacji Unii Javier Solana.
Dyplomaci mieli nadzieję, że Iran przystąpi na propozycję "zawieszenie-za-zawieszenie" (freeze-for-freeze), zgodnie z którą Iran zatrzymałby swój program wzbogacania uranu, a Zachód nie wzmocniłby aktualnie obowiązujących sankcji na Teheran.
- Mamy nadzieję, że usłyszymy odpowiedź w najbliższych tygodniach - powiedział po spotkaniu Javier Solana.
Według komentatorów Iran jest bardzo zainteresowany ofertą, ale albo we władzach nastąpił podział na dwie frakcje, albo Teheran po prostu gra na czas.