Lech Wałęsa: Na miejscu Kaczyńskiego wyjechałbym na bezludną wyspę

mm
19.07.2008 , aktualizacja: 19.07.2008 14:54
A A A Drukuj
- Ja bym szybko zrezygnował, przeprosił i gdzieś na bezludną wyspę wyjechał - tak Lech Wałęsa odpowiedział na pytanie co zrobiłby na miejscu Lecha Kaczyńskiego, gdyby był poddany takiej krytyce. Były prezydent komentując w radiu TOK FM wyciek fragmentu rozmowy Kaczyński-Sikorski wezwał do wszczęcia procedury impeachmentu obecnego prezydenta.
Lech Wałęsa
Fot. Rafał Mielnik / AG
Lech Wałęsa
Lech Kaczyński i Radosław Sikorski
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Lech Kaczyński i Radosław Sikorski


Jak przebiegała rozmowa Kaczyński-Sikorski? - czytaj



Zastanówmy się, jak zmienić prezydenta

Posłuchaj rozmowy z Lechem Wałęsą



- Kto robi coś podobnego? Zaprasza do siebie, wsadza do klatki i robi jakieś doświadczenia. To nieprawdopodobne - tak Lech Wałęsa odniósł się do przebiegu rozmowy Kaczyński-Sikorski w BBN. - Na pewno Sikorski i wielu innych - ze mną na czele - nie ufa Kaczyńskim. To mamy też ich prosić do siebie i do klatki wsadzać? To jest chore - ocenił Wałęsa.

- Zastanawiajmy się, jak w sposób kulturalny, demokratyczny zmienić prezydenta - powiedział. - Nie mamy wyboru, oni w dalszym ciągu będą nas tak ośmieszać - dodał.

- Może warto zrobić referendum w sprawie zmiany systemu - zasugerował były prezydent. Zdaniem Wałęsy układ, w którym brak jasnego podziału wpływów prezydenta i rządu trzeba jak najszybciej zmienić. - Trzeba uporządkować system, ja upieram się przy systemie prezydenckim i dekretach - powiedział.

Jak długo będziemy obrażani?

- Jak długo będziemy obrażani i poniżani w oczach całego świata? - powiedział były prezydent. - Ja już chyba zrezygnuję z wyjazdów zagranicę - dodał.

Podziel się