BBN zawiadamia prokuraturę o "nieuprawnionym ujawnieniu informacji niejawnych"

tan, PAP, gazeta.pl
18.07.2008 , aktualizacja: 18.07.2008 20:17
A A A Drukuj
Władysław Stasiak, przewodniczący BBN Fot. Grzegorz Dąbrowski/AG Władysław Stasiak, przewodniczący BBN
- Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zawiadamia prokuraturę "o nieuprawnionym ujawnieniu informacji niejawnych" w związku ze spotkaniem prezydenta z szefem MSZ - przekazał BBN w komunikacie prasowym. Chodzi o rozmowę Sikorski-prezydent, którą ujawniono w dzisiejszym "Dzienniku". W tej rozmowie prezydent przepytuje Sikorskiego o to czy "jest tłumaczem" i czy "zna Rona Asmusa".

Rzecznik Prokuratora Generalnego Ewa Piotrowska powiedziała, że jeżeli zawiadomienie zostało wysłane, to prokuratura będzie mogła zająć się tą sprawą najwcześniej w poniedziałek.

Skąd wziął się dzisiejszy przeciek?

Piątkowy "Dziennik" w artykule "Wojna polsko-polska" przedstawia - jak napisano - "najważniejsze momenty konfliktu między Kancelarią Lecha Kaczyńskiego i otoczeniem Donalda Tuska w sprawie amerykańskiego systemu antyrakietowego". Przytacza, jak twierdzi, fragmenty tajnej rozmowy pomiędzy prezydentem a ministrem, która odbyła się 4 lipca w BBN.

Tego dnia premier oświadczył, że nie jest usatysfakcjonowany ofertą USA w negocjacjach w sprawie tarczy antyrakietowej.

Prezydent miał pytać Sikorskiego m.in. czy to on tłumaczył telefoniczną rozmowę Tuska z wiceprezydentem USA Dickiem Cheney'em. Dopytywał się też, według gazety, czy Sikorski zna Rona Asmusa, prominentnego polityka amerykańskich demokratów.

"Dz" pisze także o wymianie zdań między Sikorskim a szefową Kancelarii Prezydenta Anną Fotygą, podczas której minister spraw zagranicznych miał powiedzieć: "Można być prezydentem, ale można być też chamem".

BBN zawiadamia prokuraturę

"Informujemy, że w dniu dzisiejszym tj. 18.07.08 r. wysyłamy do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa o nieuprawnionym ujawnieniu informacji niejawnych związanych ze spotkaniem Prezydenta RP z Ministrem Spraw Zagranicznych w dniu 4 lipca 2008 roku."

Do piątkowego wieczoru stanowiska w sprawie publikacji nie zajęły ani resort dyplomacji ani Pałac Prezydencki. Także BBN nie chce komentować sprawy przecieku do mediów treści fragmentów rozmowy między L.Kaczyńskim a R.Sikorskim. W wydanym oświadczeniu Biuro tłumaczy to "poczuciem odpowiedzialności za pomyślny przebieg negocjacji dotyczących tarczy antyrakietowej".

Medialna burza o Rona Asmusa

Po ujawnieniu treści rozmowy pojawiło się mnóstwo komentarzy na ten temat.

Marek Suski z PiS uważa, że to Sikorski był nieuprzejmy.

Z kolei Stefan Niesiołowski z Platformy stwierdził, że prezydent przesłuchiwał Sikorskiego jak SB-ek.

Trwają też spekulacje kto jest autorem przecieku z spotkania szef MSZ-prezydent. Doktor Rafał Chwedoruk, znany politolog uważa, że jest nim sam minister Sikorski.

Prezydent: Proszę zaprotokołować..

Zdaniem "Dziennika", dopiero będąc w Pałacu Prezydenckim szef MSZ dowiedział się, że spotkanie ma być konfrontacją z ministrem Waszczykowskim, głównym negocjatorem ws. tarczy antyrakietowej. Pyta, czy to będzie przesłuchanie. Prezydent odpowiada lodowato, że nagranie jest potrzebne, bo Sikorskiemu grozi Trybunał Stanu. "Dz" przedstawia zapis rozmowy.

- Czy pan zna Rona Asmusa? - pyta Kaczyński.

- Nie widzę związku ze sprawą tarczy - odpowiada Sikorski.

- Powtarzam pytanie: czy pan zna Rona Asmusa?

- Nie widzę związku.

- Zna pan?

- Zna go pani Fotyga, ja go też znam.

- Proszę zaprotokołować: "potwierdził, że zna Rona Asmusa".

Asmus to prominentny polityk amerykańskich demokratów. Dlaczego prezydent o niego pytał? Podejrzewał, że Sikorski zawarł tajny pakt z Demokratami. Taki, że umowa o tarczy zostanie podpisana z nimi, a nie z odchodzącą administracją Busha - podaje "Dziennik"

Podziel się