Rzecznik Prokuratora Generalnego Ewa Piotrowska powiedziała, że jeżeli zawiadomienie zostało wysłane, to prokuratura będzie mogła zająć się tą sprawą najwcześniej w poniedziałek.
Skąd wziął się dzisiejszy przeciek? Piątkowy "Dziennik" w artykule "Wojna polsko-polska" przedstawia - jak napisano - "najważniejsze momenty konfliktu między Kancelarią Lecha Kaczyńskiego i otoczeniem Donalda Tuska w sprawie amerykańskiego systemu antyrakietowego". Przytacza, jak twierdzi, fragmenty tajnej rozmowy pomiędzy prezydentem a ministrem, która odbyła się 4 lipca w BBN.
Tego dnia premier oświadczył, że nie jest usatysfakcjonowany ofertą
USA w negocjacjach w sprawie tarczy antyrakietowej.
Prezydent miał pytać Sikorskiego m.in. czy to on tłumaczył telefoniczną rozmowę Tuska z wiceprezydentem USA Dickiem Cheney'em. Dopytywał się też, według gazety, czy Sikorski zna Rona Asmusa, prominentnego polityka amerykańskich demokratów.
"Dz" pisze także o wymianie zdań między Sikorskim a szefową Kancelarii Prezydenta Anną Fotygą, podczas której minister spraw zagranicznych miał powiedzieć: "Można być prezydentem, ale można być też chamem".
BBN zawiadamia prokuraturę "Informujemy, że w dniu dzisiejszym tj. 18.07.08 r. wysyłamy do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa o nieuprawnionym ujawnieniu informacji niejawnych związanych ze spotkaniem Prezydenta RP z Ministrem Spraw Zagranicznych w dniu 4 lipca 2008 roku."
Do piątkowego wieczoru stanowiska w sprawie publikacji nie zajęły ani resort dyplomacji ani Pałac Prezydencki. Także BBN nie chce komentować sprawy przecieku do mediów treści fragmentów rozmowy między L.Kaczyńskim a R.Sikorskim. W wydanym oświadczeniu Biuro tłumaczy to "poczuciem odpowiedzialności za pomyślny przebieg negocjacji dotyczących tarczy antyrakietowej".
Medialna burza o Rona Asmusa Po ujawnieniu treści rozmowy pojawiło się mnóstwo komentarzy na ten temat.
Marek Suski z PiS uważa, że to Sikorski był nieuprzejmy. Z kolei
Stefan Niesiołowski z Platformy stwierdził, że prezydent przesłuchiwał Sikorskiego jak SB-ek. Trwają też spekulacje kto jest autorem przecieku z spotkania szef MSZ-prezydent. Doktor Rafał Chwedoruk, znany politolog
uważa, że jest nim sam minister Sikorski. Prezydent: Proszę zaprotokołować.. Zdaniem "Dziennika", dopiero będąc w Pałacu Prezydenckim szef MSZ dowiedział się, że spotkanie ma być konfrontacją z ministrem Waszczykowskim, głównym negocjatorem ws. tarczy antyrakietowej. Pyta, czy to będzie przesłuchanie. Prezydent odpowiada lodowato, że nagranie jest potrzebne, bo Sikorskiemu grozi Trybunał Stanu. "Dz" przedstawia zapis rozmowy.
- Czy pan zna Rona Asmusa? - pyta Kaczyński.
- Nie widzę związku ze sprawą tarczy - odpowiada Sikorski.
- Powtarzam pytanie: czy pan zna Rona Asmusa?
- Nie widzę związku.
- Zna pan?
- Zna go pani Fotyga, ja go też znam.
- Proszę zaprotokołować: "potwierdził, że zna Rona Asmusa".
Asmus to prominentny polityk amerykańskich demokratów. Dlaczego prezydent o niego pytał? Podejrzewał, że Sikorski zawarł tajny pakt z Demokratami. Taki, że umowa o tarczy zostanie podpisana z nimi, a nie z odchodzącą administracją Busha - podaje "Dziennik"