"Polska jest nieprzygotowana do prawdziwej polityki zagranicznej"

mm, PAP
18.07.2008 , aktualizacja: 18.07.2008 14:21
A A A Drukuj
Przedostanie się do mediów informacji ze spotkania prezydenta Lecha Kaczyńskiego z ministrem Radosławem Sikorskim ws. tarczy antyrakietowej świadczy o tym, że Polska jest nieprzygotowana do prowadzenia prawdziwej polityki zagranicznej - uważa politolog, amerykanista dr Grzegorz Kostrzewa- Zorbas. Jego zdaniem, rozmowa polityków przypominała przesłuchanie podejrzanego przez prokuratora.
Radosław Sikorski
Fot. Dennis Cook ASSOCIATED PRESS
Radosław Sikorski
Kryzysu dziś w Polsce nie ma - powiedział spotkaniu Rady Gabinetowej Lech Kaczyński
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Kryzysu dziś w Polsce nie ma - powiedział spotkaniu Rady Gabinetowej Lech Kaczyński

Rozmowa prezydenta Kaczyńskiego z ministrem Sikorskim - czytaj



"Przesłuchanie podejrzanego przez prokuratora"

Rozmowy między prezydentem a ministrem spraw zagranicznych, o szczegółach których napisał piątkowy "Dziennik", nie powinny brzmieć jak "przesłuchanie podejrzanego przez prokuratora" - Zdaniem Kostrzewy-Zorbasa. Jego zdaniem, taki przebieg spotkania dowodzi, że wyczerpały się możliwości współpracy między Lechem Kaczyńskim a szefem dyplomacji.

- Wyciek informacji na temat rozmowy świadczy o tym, że Polska jest nieprzygotowana do prowadzenia prawdziwej polityki zagranicznej - ocenił Kostrzewa-Zorbas. Jak dodał, na zewnątrz kraju wychodzi sygnał, że nasze państwo jest "skłócone, a więc słabe".

Polska jest państwem "łatwym do manipulowania"

Fakt, że media opisują szczegóły tak ważnych negocjacji pokazuje, że państwo polskie "jest łatwe do manipulowania przez średniego szczebla urzędników i polityków amerykańskich" - twierdzi politolog.

Dla USA jest "czymś naturalnym" wnikanie w głąb procesu decyzyjnego innych krajów - podkreślił ekspert. - Polska powinna jednak umieć odpierać taką metodę działania - dodał.

Według niego, negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej w Polsce po piątkowym przecieku i wydarzeniach "będących przedmiotem przecieku" staną się trudniejsze. - Trudniejsze okaże się porozumienie w zakresie priorytetów w polityce zagranicznej, jakimi są tarcza i Traktat Lizboński - powiedział politolog.

- Z własnej winy państwo polskie osłabi swoją pozycję w Europie i sojusz z USA - zaznaczył.

Dlaczego prezydent pytał o Asmusa?

Zdaniem politologa, pytanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego: "Czy pan zna Rona Asmusa?", mogły być uzasadnione tym, że jest to człowiek "odgrywający dużą rolę w polityce zagranicznej Demokratów wobec Polski i Europy od początku lat 90."

Jednak - jak zauważył - nie reprezentuje on Baraka Obamy, lecz Hillary Clinton, która nie będzie kandydatem w najbliższych wyborach prezydenckich w USA.

W opinii Kostrzewy-Zorbasa, Sikorski może mieć większą wiarygodność w negocjacjach na temat tarczy dla Republikanów, bo przez lata swojej pracy w Waszyngtonie "był mocno związany ze środowiskiem neokonserwatystów".

Według politologa, porozumienie z Demokratami a nie obecną amerykańską administracją, "mogłoby mieć miejsce", gdyby odbywało się oficjalnie, "z pełnomocnictwa państwa polskiego" i w zamian za realne korzyści dla naszego kraju, takie jak zniesienie wiz dla Polaków.

Podziel się