Prezydent do Sikorskiego: Pańskie ego jest rozdęte do monstrualnych rozmiarów
- Ujawnienie tej rozmowy pokazuje prawdziwy obraz polskiej polityki: trochę śmieszny, trochę straszna. Tak naprawdę nikt nie wie o co kłócą się obaj panowie - mówi Chwedoruk. - Utrwalone zostaną jedynie negatywne stereotypy, że jedyne, co potrafią politycy, to wszczynać polityczne burdy - dodaje.
- Co ciekawe, spór idzie o to, kto wyjdzie na polityka, który sprowadził do Polski amerykańską tarczę antyrakietową. Tarczę, której większość Polaków nie chce - tłumaczy Chwedoruk.
Kto mógł być autorem przecieku? - Moim zdaniem był to Sikorski - mówi Chwedoruk. - Trzeba zrozumieć, że w tym spotkaniu jest on tylko ministrem. Zastosował zatem starą amerykańską taktykę, czyli próbę uprzedzenia ciosu. Spodziewał się, że ktoś z otoczenia prezydenta będzie chciał wykorzystać to nagranie do skompromitowania go - twierdzi politolog.
- Problem polega na tym, że Sikorski wykorzystał taktykę amerykańską, ale zapomniał o starych, dobrych angielskich manierach. Kto jak kto, ale on powinien o nich pamiętać. Widać, że Sikorskiemu puściły nerwy - dodaje Chwedoruk.
"Świat się z nas śmieje" Także posłowie PO krytykują wyciek do mediów fragmentu rozmowy prezydenta Kaczyńskiego i ministra spraw zagranicznych. - Ujawniamy Amerykanom szczegóły naszych negocjacji, to osłabia naszą pozycję - ocenia wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. Amerykanie "to wytrawni gracze", którzy będą umieli wykorzystać "takie prezenty". - To jest polskie piekiełko, spektakl ma żenujący wymiar - dodaje.
- Śmieje się z nas cały świat - mówi Stefan Niesiołowski. -
Lech Kaczyński absolutnie nie nadaje się do tego, żeby być prezydentem. Potrzebuje kuracji, która doprowadzi jego system nerwowy do porządku - dodaje.
Jego zdaniem, prezydent potraktował Sikorskiego jak wezwanego na przesłuchanie przestępcę. - Sikorski musi mieć niesamowitą cierpliwość, ja bym wywrócił stół i wyszedł - mówi.