Suski: Jeśli TVN zachowa reguły obiektywizmu, to wtedy wrócimy

awe
18.07.2008 , aktualizacja: 18.07.2008 10:54
A A A Drukuj
Marek Suski fot. Marcin Kucewicz / AG Marek Suski
- Oczekujemy, żeby w TVN był minimalny obiektywizm - powiedział w radiu TOK FM Marek Suski. Przyznał, że bojkot nie jest "raz na zawsze". Jeśli stacja spełni "warunki obiektywizmu" wówczas politycy PiS wrócą na jej antenę. Wcześniej Suski mówił, że ma do TVN pretensje o program "Ring" w CNBC Biznes. - To mój program stał się przyczyną bojkotu - pisze redaktor "The Wall Street Journal".


Zdaniem posła PiS na skutek rozlicznych manipulacji redaktorów TVN nie został dopuszczony do udziału w "Ringu" z ministrem skarbu Aleksandrem Gradem.

Zarzuty Suskiego odpiera dzisiaj Marcin Piasecki, redaktor naczelny "The Wall Street Journal". - To właśnie jedno z wydań "Ringu", które miałem przyjemność współprowadzić stało się przyczyną bojkotu całego TVN przez PiS - pisze. Piasecki zapewnia, że "Suski strzela na ślepo i kieruje swoje pretensje pod złym adresem, bo to "WSJ" a nie TVN, zapraszała go do feralnego wydania programu". Tłumaczy, że zmiany w zestawie gości dokonywane były na gorąco, a redakcja uznała, że lepszym rozmówcą o prywatyzacji będzie Jacek Socha.

Pojawia się "tajemniczo uśmiechnięty poseł"

Zaproszenie dla polityka PiS zostało więc odwołane. O zmianach w ramówce Suski był informowany "na wszelkie możliwe sposoby" - SMS- em, nagraniem na pocztę głosową. Mimo to polityk zjawił się na nagraniu. - Tajemniczo uśmiechnięty poseł pięć minut przed "Ringiem" pojawił się w TVN. Tam usłyszał od niżej podpisanego kolejne przeprosiny. Nie wyglądał zresztą na specjalnie przejętego ani zdziwionego, że nie będzie uczestniczył w naszym programie - pisze Piasecki.

Według redaktora naczelnego "WSJ" po niefortunnym zaproszeniu inni politycy PiS nadal przyjmowali zaproszenia do programu. Pojawił się w nim m.in. Paweł Poncyliusz. - Dlaczego więc cała uwaga Suskiego skupiła się wyłącznie na TVN? - zastanawia się Piasecki. - Naprawdę trudno dopuścić myśl, że członek największej partii opozycyjnej w kraju nie wiedział, do jakiego programu przychodzi i kto go do niego zaprasza - podsumowuje.

Suski: Politycy mogą oceniać dziennikarzy



- Dziennikarze mogą oceniać polityków, dlaczego politycy nie mieliby oceniać dziennikarzy? - mówił dzisiaj Suski w TOK FM. Przypomniał, że politycy PiS ocenili tę stację jako nieobiektywną. - W TVN-ie były takie sytuację, że jak się ktoś nie podobał to albo mikrofon był wyłączany albo nie był zapraszany - przekonuje. Według niego taka sytuacja miała miejsce wobec jego partyjnego kolegi Krzysztofa Tchórzewskiego. Poseł twierdził, że kiedy się nie wypowiadał, miał wyłączony mikrofon a inni rozmówcy mieli.

- To są może przypadki, ale one składają się w jedną całość, która jest niepokojąca - ocenia Suski. Pytany jak długo potrwa bojkot mówi, że "to nie jest raz na zawsze". - Zobaczymy, jak długo będzie trwał bojkot. Oczekujemy, żeby tam był minimalny obiektywizm - mówi. - Jeżeli TVN zadeklaruje, że reguły obiektywizmu będą zachowane to wtedy wrócimy - dodaje.

Podziel się