J. Kaczyński: ludzie tacy jak Kutz powinni być eliminowani z życia publicznego

PAP, jas
17.07.2008 , aktualizacja: 18.07.2008 08:54
A A A Drukuj
- Tego rodzaju ludzi trzeba z polskiego życia publicznego eliminować - tak prezes PiS Jarosław Kaczyński skrytykował posła PO, reżysera Kazimierza Kutza za jego wypowiedzi na temat przyszłości Śląska.
Jarosław Kaczyński
Fot. CZAREK SOKOLOWSKI ASSOCIATED PRESS
Jarosław Kaczyński
Reżyser i poseł Kazimierz Kutz podkreślał, że autonomia będzie dla Śląska korzystna
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Reżyser i poseł Kazimierz Kutz podkreślał, że autonomia będzie dla Śląska korzystna
Podczas wczorajszego spotkania z mieszkańcami Bytomia lider PiS zarzucił parlamentarzyście PO łamanie konstytucji i podważanie terytorialnej integralności kraju. Prezes PiS odniósł się do wypowiedzi Kutza zacytowanej w "Rzeczpospolitej", w artykule z maja tego roku, poświęconym śląskim autonomistom. - Kaczyńscy to ostatnia runda polskiego nacjonalizmu. Kiedy minie dziesięć lat i wreszcie zejdą ze sceny, Polska stanie się na Śląsku abstrakcją. Liczyć się będzie Heimat, matka, dom, kawałek ziemi, sąsiad - mówił wtedy śląski poseł PO i reżyser filmów o tematyce śląskiej.

- Na tego rodzaju słowa trzeba powiedzieć bardzo zdecydowane "nie". Tego rodzaju ludzi trzeba z polskiego życia publicznego eliminować, stawiać ich na marginesie, bo tylko na marginesie polskiego życia publicznego mogą być ci, którzy łamią konstytucję, którzy podważają terytorialną integralność Polski, którzy są także - bo i tak można to interpretować - w konflikcie z tym wszystkim, co stanowi polskie prawo karne - oświadczył J. Kaczyński. W jego opinii, skoro szef PO Donald Tusk nie zareagował na słowa Kutza, można założyć, że się z nimi zgadza, "w każdym razie nie ma nic przeciwko".

Sprawa spójności Polski znów aktualna

Według lidera PiS, sprawa spójności Polski stała się dziś znów aktualna, bo znów podważa się wartości narodowe i przyjmuje metodę "przepraszania na wszystkich kierunkach". J. Kaczyński krytykował "budowanie symetrii" pomiędzy krzywdami wyrządzonymi Polakom przez Niemców a zorganizowanymi zbrodniami niemieckimi. W opinii prezesa PiS, część polskich elit odpowiada za wytworzenie atmosfery, w której możliwe jest obarczanie Polaków odpowiedzialnością za nie popełnione zbrodnie.

Z sali padło pytanie o dochodzenie odszkodowań za zbrodnie niemieckie. Były premier odpowiedział, że choć Polacy mają moralne prawo do "gigantycznych" odszkodowań, to z punktu widzenia obowiązującego prawa międzynarodowego sprawa jest bardzo skomplikowana.

J. Kaczyński powtórzył opinię, że dziś w Polsce ścierają się dwie wizje - kraju solidarnego i liberalnego. Każdy ma możliwość wyboru pomiędzy tymi wizjami - z wszystkimi konsekwencjami - ale powinien się opierać na rzetelnych danych, tymczasem media przekazują fałszywy obraz - uważa. "W polskim życiu publicznym skoncentrowane kłamstwo przybrało ogromne rozmiary, to jest kwestia przede wszystkim środków masowego przekazu" - powiedział.

PiS śladami CSU

Podczas spotkania J. Kaczyński mówił też o konieczności przyciągnięcia do partii młodzieży. - Robi się z nas ludzi, którzy nie zasługują na akceptację ludzi młodych - powiedział. Jak dodał, duża część młodzieży dała sobie wmówić, że PiS jest ugrupowaniem o zapędach dyktatorskich.

J. Kaczyński mówił, że jego partia ma plan, jak trafić z ofertą do młodych. Były premier mówił, że wzorem dla PiS jest niemiecka partia CSU, która od lat z powodzeniem łączy tradycję z nowoczesnością.

Podziel się