Do programu nie przyszedł również zaproszony Paweł Poncyljusz. Według PAP, taką uchwałę przyjął obradujący dzisiaj komitet polityczny PiS. Uzasadnienie tej decyzji ma być przedstawione w czwartek na specjalnej konferencji prasowej. Nieoficjalnie wiadomo, że PiS zarzuca
TVN stronniczość i brak obiektywizmu.
- Posłowie PiS nie będą brali udziału w programach informacyjnych TVN i
TVN24, bo widzimy brak obiektywizmu dziennikarskiego i w tej sprawie nie możemy godzić się na tego typu praktyki - stwierdził późnym wieczorem Przemysław Gosiewski.
Według dziennika "Rzeczpospolita", poszło o pechową rozmowę z Markiem Suskim. Poseł Prawa i Sprawiedliwości miał wystąpić w TVN z ministrem Aleksandrem Gradem, ale na miejscu okazało się, że Grada zastąpił Jacek Socha.
Z tłumaczeń dziennikarza Suski zrozumiał, że to Grad nie chciał z nim wystąpić. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" poseł Suski podkreślił, że polityków PiS, którzy mają "złe doświadczenia" z TVN jest więcej. - Mamy dość roli chłopca do bicia - stwierdził.
''Chodzi nam o brak obiektywizmu'' Wszystkie te informacje potwierdził jeszcze w środę wieczorem w wypowiedzi dla TVN24 szef klubu PiS Przemysław Gosiewski. - Posłowie PiS nie będą brali udziału w programach informacyjnych (TVN i TVN24 - przyp. red.), bo widzimy brak obiektywizmu dziennikarskiego i w tej sprawie nie możemy godzić się na tego typu praktyki - oświadczył polityk PiS.
TVN: PiS nie rozumie co to wolne media Z kolei rzecznik TVN Karol Smoląg zaznaczył, że stacja "z niepokojem i ze smutkiem" przyjęła tę informację. - Świadczy ona o tym, że jedna z największych partii politycznych w Polsce nie rozumie roli i zasad, którymi kierują się wolne media - oświadczył przedstawiciel TVN.
Smoląg zadeklarował, że programy TVN i TVN24 "pozostają otwarte" dla przedstawicieli PiS.