Ziobro: Pytam, czy Tusk tworzy polityczną ochronę dla korupcji?

awe
15.07.2008 , aktualizacja: 15.07.2008 14:46
A A A Drukuj
- Rząd Donalda Tuska zachowuje się podobnie jaj postkomunistyczny rząd Leszka Millera i próbuje zamieść sprawę korupcji pod dywan - powiedział Zbigniew Ziobro. Odniósł się w ten sposób do sprawy korupcyjnych zarzutów wobec związanego z Platformą prezydenta Sobotu Jacka Karnowskiego. - Czy tak reaguje premier, który stawia uczciwość na sztandarach - pytał były minister sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro
Fot. Krzysztof Miller / AG
Zbigniew Ziobro

Julke: dzień wcześniej mówiłem premierowi o sprawie



- Doniesienia "Rzeczpospolitej" rodzą pytanie dotyczące czołowych postaci Platformy Obywatelskiej, w tym premiera Tuska - twierdzi poseł PiS. Pytał, czy Tusk "tworzy polityczną ochronę dla korupcji". - Chciałbym na te pytanie uzyskać negatywną odpowiedź, że Tusk nie chronił korupcji - mówił.

Lekcja Millera i zamiatanie pod dywan

Przekonywał, że nie tylko środowisko postkomunistyczne próbowało zamieść pod dywan doniesienia o korupcji. Według niego robi to także środowisko Platformy. - Tusk powinien być pomny na lekcję wynikającą z rządu Leszka Millera - mówił. Jego zdaniem premier rządu powinien kierować sprawą do prokuratury. Przypomniał, że Tusk w tej sprawie nie uczynił niczego.

- Oburzaliśmy się i słusznie kiedy ujawniono informację na temat podsłuchów Pęczaka i mercedesa z firankami. Okazuje się, że za mieszkanie w Sopocie można kupić sześć takich mercedesów - twierdzi Ziobro. Według niego Tusk odzywa się dopiero po upublicznieniu tego faktu przez "Rzeczpospolitą". - Czy tak reaguje premier, który stawia uczciwość na sztandarach, czy może raczej chroni korupcję - pytał poseł PiS.

Kurski: To sprawa symboliczna

Ziobro stwierdził, że to nie pierwszy przypadek kiedy obecny premier pobłażliwie reaguje na doniesienia o korupcji w jego środowisku. Przywołał sprawę głosowania nad uchyleniem immunitetu posłowi PO Waldy'emu Dzikowskiemu. Przypomniał, że Tusk głosował wówczas przeciw.

Zdaniem Ziobry prokuratura zamiast badaniem doniesień o przestępstwach angażuje się w walkę z organami powołanymi do zwalczania korupcji.

Według posła PiS Jacka Kurskiego sprawa prezydenta Sopotu jest symboliczna. Przypomniał, że jest to miasto, w którym mieszka premier, a jego prezydent Jacek Karnowski jest jednym z założycieli Platformy na Pomorzu oraz jej skarbnikiem. Przekonywał, że PiS ma złe doświadczenia z pomorską prokuraturą. Ujawnił, że jego partia składała liczne doniesienia na środowisko związane z Karnowskim. Według niego za każdym razem kończyło się to odmową wszczęcia śledztwa.

Podziel się