"Nie było tak, że prezydent potajemnie włączył dyktafon"

asz
15.07.2008 , aktualizacja: 15.07.2008 12:53
A A A Drukuj
- Radek Sikorski był uprzedzony, że spotkanie będzie protokołowane. Taka jest procedura - powiedział dzisiaj w TVN24 Michał Kamiński. Prezydencki minister odniósł się w ten sposób do wczorajszej wypowiedzi Sikorskiego. Szef MSZ oznajmił, że prezydent groził mu Trybunałem Stanu, a rozmowa w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego była nagrywana.
Michał Kamiński
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Michał Kamiński
Minister Kamiński podkreślał, że nagrywanie i protokołowanie tego typu rozmów to standard. - Pierwszy z brzegu przykład: obrady kolegium ds. służb specjalnych również są nagrywane - mówił. - Nie było tak, że nagle pan prezydent tajemnym gestem włączył dyktafon i nagrał ministra spraw zagranicznych - zaznaczył dodając, że nagranie wykonano dla potrzeb protokołu.

- Ja nie znam treści tych taśm, one są objęte klauzula ściśle tajne. Dotyczyły szczegółów negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi - wyjaśniał prezydencki minister. Kamiński stwierdził, że treści tego typu rozmów nie można ujawniać. - Myślę, że Radek Sikorski trochę się pospieszył z apelowaniem o ich ujawnienie - dodał.

- Cieszy mnie pozytywny skutek tego spotkania. Przed tym spotkaniem minister Sikorski nie kwapił się z wyjazdem do Stanów Zjednoczonych, po rozmowie z prezydentem dość szybko tam poleciał. Przypuszczam, że te sprawy się wiążą - mówił Kamiński zastrzegając, że "treści rozmowy nie zna".

Podziel się