Sopocki przedsiębiorca informował premiera o sprawie Karnowskiego

mm, PAP
15.07.2008 , aktualizacja: 15.07.2008 12:28
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. Przedsiębiorca Sławomir Julke - który twierdzi, prezydent Sopotu Jacek Karnowski żądał od niego dwóch mieszkań w zamian za pomoc w interesach - zapewnia, że na dzień przed powiadomieniem prokuratury opowiedział o sprawie premierowi - informuje "Rzeczpospolita".
Jacek Karnowski
Fot. Jacek Balk / AG
Jacek Karnowski

Tusk o Karnowskim: Sprawa jest oczywista





Według "Rzeczpospolitej", Julke miał poinformować o aferze Donalda Tuska na jednym z trójmiejskich boisk, gdzie politycy PO kończyli mecz. Przedsiębiorca zabrał na spotkanie dyktafon, ale nie chciał nagrywać premiera. - Dyktafon zabierałem zawsze, gdy spodziewałem się spotkać Karnowskiego, którego się obawiałem. Specjalnie mówiłem do premiera bardzo cicho, prawie na ucho, tak by nie było możliwości nagrania - powiedział gazecie Julka. Kancelaria szefa rządu nie komentuje tych informacji.

Dziennik informuje, że Julke był w poniedziałek przesłuchiwany przez prokuraturę. - Charakter sprawy może wskazywać na podejrzenie zaistnienia przestępstwa korupcyjnego o bardzo dużym ciężarze gatunkowym - mówi na łamach "Rz" szef gdańskiego wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej, która zajmuje się sprawą.



W sobotę "Rzeczpospolita" napisała, że Jacek Karnowski w marcu tego roku w zamian za pomoc w wydaniu pozwolenia na nadbudowę strychu jednej z sopockich kamienic, domagał się od lokalnego przedsiębiorcy dwóch mieszkań. "Rz" dotarła do nagrania rozmowy prezydenta z biznesmenem, który zawiadomił o sprawie sopocką prokuraturę.

W poniedziałek premier zadeklarował, że dopilnuje, by sprawa znalazła szybkie i skuteczne wyjaśnienie.

Rewelecje Kurskiego: To Kaczmarek blokował rozbicie sitwy



Podziel się