Sikorski: Prezydent chciał mnie postawić przed Trybunałem Stanu

met
14.07.2008 , aktualizacja: 15.07.2008 08:32
A A A Drukuj
Prezydent uzasadnił fakt, że nagrywa rozmowę ze mną możliwością postawienia mnie przed Trybunałem Stanu - mówił w TVN 24 Radosław Sikorski. Szef MSZ, jak powiedział, namawia pałac prezydencki do opublikowania treści rozmowy, która dotyczyła rokowań w sprawie tarczy antyrakietowej.
Prezydent Lech Kaczyński i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas szczytu NATO w Bukareszcie, 3 kwietnia 2008 r.
Fot. BOGDAN CRISTEL REUTERS
Prezydent Lech Kaczyński i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas szczytu NATO w Bukareszcie, 3 kwietnia 2008 r.
O rozmowach z prezydentem Sikorski mówił: ja to traktuję czasami jako ćwiczenie charakteru, ćwiczenie cnoty chrześcijańskiej pokory, której mi potrzeba. Zachęcam pałac prezydencki do opublikowania taśmy z rozmowy - mówił Sikorski. Nie ma tam nic czego bym potem nie powiedział na Konwencie Seniorów Sejmu i czego by opinia publiczna nie wiedziała - mówił. Wtedy opinia publiczna sama by mogła ocenić jak to wyglądało.

Pytany dlaczego prezydent miałby go postawić przed Trybunałem Stanu - Sikorski odparł - proszę zapytać o to pana prezydenta. Można się tego domyślić z kontekstu, ale chyba najlepiej jeśli zostanie opublikowana taśma - mówił szef MSZ.

Prezydent rozmawiał z szefem MSZ w piątek 4 lipca. Rozmowa dotyczyła stanu negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej. Jak ujawniła "Rzeczpospolita" i "Dziennik" rozmowa odbyła się w specjalnej dźwiękoszczelnej klatce w budynku BBN. Była nagrywana i protokołowana.

Podziel się