Piechna oskarżany o rasizm Piechna w ostatniej rundzie był za słaby na grę nawet w IV-ligowych rezerwach Polonii, teraz w zasadzie siedzi w domu i nie pojawia się na treningach. Z zespołem ćwiczy natomiast Obem, który trenuje zazwyczaj z boku, gdyż koledzy z drużyny nazywają go kapusiem.
Afera wybuchła przed ostatnim meczem sezonu. Obem opowiedział o tym, co musi znosić od kilku tygodni, o nieustannym wysłuchiwaniu obelg, którymi obrzucał go Piechna. Nigeryjczykowi polecono, żeby wysłał skargę do PZPN, dodatkowym atutem miałoby być wsparcie kolegów z drużyny, którzy byli świadkami bezczelnego zachowania Piechny. Gdy przyszło co do czego, żaden z polonistów niczego nie widział i nie czego nie słyszał. Wszyscy piłkarze stanęli murem za popularnym "Kiełbasą". - Zapewniam, że Grzesiu nie obrażał czarnoskórego zawodnika. Tutaj może chodzić o coś innego - oznajmił Radosław Gilewicz.
Wielu zawodników jest przekonanych, że Polonia szuka sposobów na pozbycie się dobrze opłacanego piłkarza, którego z klubem łączy jeszcze dwuletnia umowa. Sprawa jest, jednak poważna , gdyż wybryk Piechny to jeden z przypadków, którym UEFA wydała zdecydowaną walkę zgodnie z hasłem: ,,Let's kick racism out of football".
Czy koledzy Piechny postąpili słusznie? Załóż blog na Blogsport.pl i napisz o tym! »