...o zamieszaniu, jakie wywołała prezydencka odmowa podpisania Traktatu Lizbońskiego: Od rana dzwonią do mnie dziennikarze i politycy europejscy zdumieni wypowiedzią prezydenta Kaczyńskiego, a ja tłumaczę im, by nie dramatyzować. Że to normalny spór prezydenta z premierem, że wszystko da się odwrócić i ostatecznie traktat będzie podpisany. Ale w głębi ducha nie jestem takim optymistą. Boję się decyzji Lecha Kaczyńskiego i sam zachodzę w głowę, co zrobić, by zmienił stanowisko.
Źródło: Gazeta Wyborcza, 2 lipca 2008 ...o uniwersalnych zasadach w polityce i wartości pokoju: odniesieniem uniwersalnym jest zasada, że pierwszeństwo ma pokój. Wiem, że dla młodego pokolenia to może pojęcie mniej znaczące. Ale moje pokolenie żyło pod znakiem wyboru wojny i pokoju. Dziś zasada pokoju to jeden z elementów, który określa politykę Unii Europejskiej w sposób szczególny. Zasada poszukiwania pokoju, który byłby pokojem powszechnym, jest wyzwaniem świata wartości wobec polityki zagranicznej.
Źródło: Gazeta Wyborcza, 10 maja 2008 ...o rozmowach z Markiem Edelmanem, ostatnim żyjącym przywódcą powstania w getcie warszawskim: Ja bardzo nie lubię rozmawiać z Markiem Edelmanem. A to dlatego, że on w jednym zdaniu mówi tyle, co ja przez 20 minut.
Źródło: Gazeta Wyborcza, 26 kwietnia 2008 ...o wypowiedzi Antoniego Macierewicza oskarżającej szefów MSZ przed Anną Fotygą o działalność agenturalną na rzecz Rosji: Te słowa o jakimś skrócie myślowym oznaczają po prostu: Może i skróty jakieś były, ale myśli to nie było żadnej... i poczucia odpowiedzialności moralnej nie ma nadal.
Źródło: TVN 24, 29 sierpnia 2006, za: Wikicytaty ...o tym, że korzyści transformacji zostały w pewnym stopniu podzielone między starą nomenklaturę: Żałuję, że do tego doszło, uważam to za oczywistą patologię, pewnie mogliśmy to energiczniej zwalczać. Ale jednocześnie jestem historykiem z zawodu i sposobu myślenia. Lubię porównywać. Zatem kiedy spoglądam na Ukrainę, z którą wiąże nas historia, to widzę kraj pod wodzą gigantycznych magnatów, oligarchów. Spójrzmy na Rosję, na jej autorytarne rządy. Kiedy porównuję, to myślę, że nam się jednak udało. A te wszystkie patologie były ceną transformacji. Należy te nieprawidłowości zwalczać, ale nie metodą gilotyny, ograniczania demokracji.
Źródło: Nowa Trybuna Opolska, za: Wikicytaty ...o Centrum Wypędzonych, które miało upamiętnić niemieckie ofiary przesiedleń z lat tuż po II wojnie światowej i według pomysłu Eriki Steinbach stanąć w Berlinie: Tego typu projekty nie są w interesie Niemiec, bo w Polsce odbieramy je jako wymierzone przeciwko nam. Zawsze powtarzałem, że polsko-niemieckie pojednanie po 1989 r. jest cudem naszej wspólnej historii. Jeżeli jednak Centrum Przeciw Wypędzeniom powstanie w Berlinie to będę musiał wycofać się z tego stwierdzenia.
Źródło: Die Welt, 6 sierpnia 2005, za: Gazeta Wyborcza, 11 sierpnia 2005 ...w odpowiedzi na pytania, czy podda się lustracji: To sprawa prywatna, a o sprawach prywatnych rozmawiam tylko ze swoim lekarzem i kobietami.
Źródło: Dziennik, 3 marca 2008 ...o Polsce i polskości: W stosunku do przeszłości w oczywisty sposób dokonujemy wyboru, przypisujemy się do pewnej tradycji, lub też za jej pomocą wyrażamy własne poglądy i opcje. W tym sensie mogę powiedzieć, że poza moją tradycją pozostawiam konfederację targowicką, zabójstwo Gabriela Narutowicza, terror stalinowski i ileż jeszcze zjawisk i wydarzeń z polskiej przeszłości. Gdy jednak myśli się o polskości jako o tożsamości wspólnoty, to wypada brać historię narodową z dobrodziejstwem inwentarza - w tym przynajmniej sensie, że w ramach tej wspólnoty możliwe było także to wszystko, co odrzucamy. Przeszłość wspólnoty podlega zatem wartościowaniu, ażeby to, co było kiedyś możliwe, nie było teraz możliwe. Polskość - jak rosyjskość czy niemieckość - staje się projektem skierowanym w przyszłość właśnie dzięki temu, że jest odpowiedzialnością za przeszłość.
Źródło: Znak nr 11/12 1987, za: Gazeta Wyborcza, 10 listopada 2000 ...o "polskich obozach koncentracyjnych": Nazistowskie
Niemcy wybrały Polskę jako miejsce masakry europejskich Żydów dla dwóch powodów: po pierwsze, większość skazanych na zagładę Żydów - od niemowląt po osoby starsze - żyła w środkowej i wschodniej Europie. Po drugie, zbrodniarze mieli nadzieję, że ukryją przed światem swoje przestępstwo, dokonując go daleko od zachodniej Europy. Zbrodnia miała pozostać tajemnicą państwową.
Źródło: Gazeta Wyborcza, 25 stycznia 2005 ...o "Solidarności": Czy w Polsce nastąpił koniec "Solidarności"? Należałoby raczej mówić o końcu pewnego doświadczenia "Solidarności", który zresztą nastąpił znacznie wcześniej, wraz z wybuchem "wojny na górze". Ale "Solidarność" to także idea. I nie sądzę, by z tego punktu widzenia nastąpił kres "Solidarności" - jest ona nadal obecna jako wspomnienie, jako przeżyte doświadczenie, a jutro, być może, okaże się legendą, wokół której narodzi się nowa polska tożsamość.
Źródło: Libération, 10-11 lipca 2001, za: Gazeta Wyborcza, 12 lipca 2001