Bogdan Lis, jeden ze strajkujących w Gdańsku w 1980 roku, uczestnik negocjacji, które doprowadziły do powstania "Solidarności" o prof. Bronisławie Geremku.
Bronek był człowiekiem wiarygodnym, wszystko co robił miało głęboki sens. Gdy w sierpniu 1980 roku negocjowaliśmy porozumienia, on wraz z Tadeuszem Mazowieckim dawał nam wiarę, że nie zostaniemy oszukani. Mieliśmy za sobą doświadczenia roku '70 i nikt komunistom nie wierzył. On dawał pewność siebie, przekonanie, że strajk ma sens i po zakończeniu nie zostanie wszystko po staremu. Był wielką pomocą w szczególności w tej komisji, która negocjowała powstanie wolnych związków zawodowych. Dzięki niemu udało się tak wszystko sformułować, że umożliwiło to powstanie "Solidarności".
On nie był dla nas jedynie ekspertem. W tych trudnych momentach, a potem w stanie wojennym zawiązała się między nami taka dziwna przyjaźń. Oczywiście nie nazywaliśmy tego w ten sposób, ale wtedy, gdy było trudno, źle stawaliśmy nawzajem w swojej obronie. Tak wyglądała też historia Unii Demokratycznej, potem Unii Wolności i Demokratów - Bronek zawsze był blisko.