Fot. Bogdan Borowiak PAPWrak samochodu, którym podróżował Bronisław Geremek (13.07.2008 r.)
Sekcja zwłok Bronisława Geremka, która ma wykluczyć ewentualne kłopoty zdrowotne profesora, które mogące się przyczynić do wypadku, przeprowadzona zostanie dzisiaj w zakładzie medycyny sądowej. W wypadku w którym zginął prof. Geremek ranne zostały trzy osoby: jedyna pasażerka samochodu byłego ministra oraz dwie osoby z fiata Ducato, w który uderzyło auto Geremka. Wszyscy ranni trafili do szpitali. Jedną z rannych osób przewieziono śmigłowcem do Poznania.
- Sekcja pozwoli ustalić czy przyczyną wypadku był stan zdrowia profesora np. zasłabniecie - mówiła dzisiaj Dorota Sikorska z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Według policji, kobieta, która jechała z prof. Geremkiem, potwierdziła jego tożsamość. Jeżeli stan zdrowia pozwoli, kobieta złoży zeznania na okoliczność wypadku. Kierowca samochodu dostawczego, który zderzył się z mercedesem, jest w szpitalu w stanie ciężkim. Stan zdrowia jego pasażera lekarze określają jako zadowalający.
Miejsce wypadku zabezpieczyła policja. Według niej, na obecnym etapie postępowania nie można przesądzić o przyczynie wypadku.
Ostateczne ustalenie przyczyny wypadku będzie możliwe po zakończeniu śledztwa, po przeprowadzeniu badań wraku samochodu i po sporządzeniu opinii biegłych powołanych przez prokuraturę.
Wstępne hipotezy dotyczące przyczyn wypadku
Policja wstępnie zakłada trzy hipotezy przyczyn wypadku. Pierwsza z nich to złe warunki panujące na drodze. Ulica była mokra po deszczu i auto profesor Geremek mógł stracić panowanie nad kierownicą.
Druga hipoteza zakłada nieostrożne wyprzedzanie. Trzecia dotyczy nagłego zasłabnięcia kierowcy.
Do tragedii doszło w niedzielę około godziny 13.10 w okolicy Nowego Tomyśla. Mercedes prof. Geremka jadący w kierunku zachodniej granicy z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu wprost pod koła fiata Ducato. - Usłyszałem huk, wyjrzałem, a fiat już się palił. Wokół zatrzymali się inni kierowcy i ugasili ogień. To oni zawiadomili policję i pogotowie - opowiadał w TVN24 mieszkaniec miejscowości.
"To były sekundy"
Bronisław Geremek, który kierował Mercedesem, zginął na miejscu. Wszystkich pozostałych uczestników wypadku odwieziono do szpitali. Pasażerka europosła, podobnie jak jedna z osób z drugiego samochodu, została odwieziona do szpitala w Nowym Tomyślu. Kobieta jest w szoku, nie zeznawała jeszcze na okoliczność wypadku, ale potwierdziła tożsamość profesora. - To były zaledwie sekundy. Nie wiem, co się stało - miała, według poznańskiego dodatku ''Gazety Wyborczej'' powiedzieć policjantom tuż po wypadku. Kierowcę fiata przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Poznaniu. Wiadomo, że mężczyzna jest w stanie ciężkim.