Wiadomość o śmierci profesora Bronisława Geremka dotarła do Aleksandra Kwaśniewskiego gdy wraz z polskim konsulem przebywał w Rosji, na lotnisku w Petersburgu. Jak sam przyznaje, wciąż nie może wyjść z szoku.
- Bronisław Geremek był człowiekiem o ogromnych talentach, niezwykłych zasługach i wielkiej wiedzy. Rozpoznawano go w Europie i na świecie, otwierały się przed nim najważniejsze drzwi. Zawsze na arenie międzynarodowej przekonywująco argumentował za Polską - powiedział były prezydent zapytany o swoją pierwszą refleksję po śmierci Geremka.
Ojciec demokracji Kwaśniewski uznaje profesora za "jednego z najbardziej oddanych ojców polskiej demokracji". Były polityk
SLD od Okrągłego Stołu współpracował z Bronisławem Geremkiem. Zapytany o tajemnicę wielkich wpływów Geremka, Kwaśniewski wskazuje głównie na wyjątkowo bogaty życiorys.
- Od straszliwej wojny, przez lata tuż po niej, zerwanie z PZPR i przejście do opozycji demokratycznej, potem okrągły stół, MSZ, polski i europejski parlament - miał niezwykłe zasługi. Oprócz tego miał nadzwyczajną osobowość, pełną wiedzy, przenikliwości i humoru - powiedział
Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent miał nadzieję, że profesor Geremek będzie kandydować w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Trudna, ale konstruktywna współpraca Kwaśniewski opisuje też współpracę z Geremkiem w czasach, gdy profesor kierował Ministerstwem Spraw Zagranicznych: - To była bardzo konstruktywna praca. Często się nie zgadzaliśmy ze sobą, ale profesor zawsze był szczery do bólu. Pozwalał sobie czasem na najwyższych intelektualnych lotów złośliwość, która pomagała zrozumieć wady naszych pomysłów. Rozmawialiśmy wtedy bardzo dużo, każda z tych rozmów była przygodą.
- To wielka strata - powiedział na zakończenie rozmowy Aleksander Kwaśniewski.