Jak podał portal Gazeta.pl, kilka tysięcy
CV nadesłanych do banku Pekao S.A. można było obejrzeć w internecie. Na stronie, z której można było wysyłać aplikacje, w celu podjęcia pracy w banku, można było przeglądać m.in. adresy internetowe. Strona z aplikacjami jest już zablokowana.
Gazeta.pl: Wpadka Peako S.A.: tysiące CV w sieci
Od rana dostawaliśmy na Alert24.pl sygnały od czytelników: - Bank uruchomił stronę www.zainwestujwprzyszlosc.plna której rekrutuje pracowników. Istnieje tam również możliwość wysłania swojego CV i listu motywacyjnego. Niestety bez trudu każdy może podejrzeć dokumenty nadsyłane przez ludzi z całej Polski - pisał użytkownik Ginger. Miał rację. Po wpisaniu odpowiedniego adresu każdy miał dostęp do prawie trzech tysięcy CV i listów motywacyjnych przesłanych przez kandydatów z całej Polski
- Jest nam przykro i przepraszamy, że firma zewnętrzna, która przygotowywała serwis www.zainwestujwprzyszlosc.pl, niewystarczająco zabezpieczyła dane - powiedział portalowi Gazeta..pl Arkadiusz Mierzwa z Pekao S.A..
Serzycki powiedział, że
GIODO w poniedziałek zajmie się tą sprawą. - Bank już przyznał się do błędu, bo przepraszał - powiedział Serzycki. Podkreślił, że jeśli okaże się, że doszło do złamania prawa, sprawa zostanie skierowana do prokuratury.
- Banki, które są instytucjami zaufania publicznego, a ich działalność opiera się między innymi na przetwarzaniu danych osobowych - powinny być awangardą jeśli chodzi o ochronę danych osobowych - powiedział Serzycki.