"Precz z tym rządem", "Spieprzaj dziadu z Sopotu i z Polski" - krzyczeli stoczniowcy pikietujący przed domem premiera Donalda Tuska w Sopocie. Około 200 protestujących przeszło wcześniej przez sopocki deptak. Demonstracja była nielegalna, policja nie interweniowała.
Fot. Dominik Sadowski / AG
Demonstracja w Sopocie. Stoczniowcy poszli pod dom premiera
Fot. Dominik Sadowski / AG
Demostracja w Sopocie
Fot. Dominik Sadowski / AG
Demonstracja stoczniowców w Sopocie
Pikieta przed domem Tuska trwała ok. 15-20 min. Stoczniowcy ze Stoczni Gdańsk krzyczeli: "Precz z Tuskiem", "Precz z tym rządem", "Spieprzaj dziadu z Sopotu i z Polski", "Nie damy się" i "Solidarność". Rzucali petardy.
Porządku pilnowały znaczne siły policji, antyterrorystów i Biura Ochrony Rządu. Policja zapowiada skierowanie wniosku do sądu grodzkiego o ukaranie organizatora pikiety, czyli NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańsk za nielegalny przemarsz sopockim deptakiem i użycie materiałów pirotechnicznych.
Organizator demonstracji, wiceprzewodniczący "S" w stoczni Karol Guzikiewicz przeprosił mieszkańców Sopotu i bloku, w którym mieszka premier, za hałas i utrudnienia w ruchu. Jak przekonywał, powodem akcji było to, że premier Donald Tusk oszukał stoczniowców.