Nowak: Gdy rządził PiS, KPRM udostępniała mu informacje

mar
09.07.2008 , aktualizacja: 09.07.2008 17:59
A A A Drukuj
Za rządów PiS-u KPRM udostępniała tej partii informacje - powiedział minister Sławomir Nowak. Jako dowód podał adresy, które znaleziono przy okazji czyszczenia dysków w KPRM po wyborach. - To kolejny histeryczny atak polityków PiS-u na rząd i PO - podsumował Nowak.
Sławomir Nowak
Fot. Dominik Sadowski / AG
Sławomir Nowak
Sławomir Nowak na dzisiejszej konferencji pokazywał adresy mailowe polityków PiS (fot. za TVN24)
fot. za TVN24
Sławomir Nowak na dzisiejszej konferencji pokazywał adresy mailowe polityków PiS (fot. za TVN24)
- Jesteśmy świadkami burzy w szklance wody, być może rezultatu tęsknoty polityków PiS za czasami, gdy oni rządzili i gdy burze były na porządku dziennym - ocenia Nowak.

Jak podkreślił, przekazy, o których napisał "Dziennik", są klasycznym monitoringiem opinii oraz komentarzy polityków. - Przygotowywane są codziennie po południu, by ułatwiały pracę członkom rządu i na wyraźne życzenie zaplecza parlamentarnego rządu - Platformy Obywatelskiej. To standardowe narzędzie wspomagające działalność rządu. Natomiast koszt udostępnienia tego narzędzia członkom klubu PO, to koszt kliknięcia myszką - mówił Nowak.

Jak dodał, przekazy dnia dostają również politycy PSL-u, którzy pracują w rządzie.

- Zachowanie członków PiS jest zaskakujące: zaplecze PiS samo przygotowuje takie narzędzia. Przygotowywała je również Kancelaria Premiera, gdy PiS był u władzy - powiedział Nowak i wymienił, jakie adresy poczty elektronicznej znaleziono podczas czyszczenia dysków w biurach Kancelarii: były to m.in. adresy rzecznika klubu PiS, doradców i urzędników Kancelarii Prezydenta, marszałka Sejmu Marka Jurka, Adama Bielana spin doktora PiS-u.

Nowak powiedział też, że przekazy dnia "były, są i będą przygotowywane przez służby Kancelarii Premiera". - Jeśli rzeczywiście znalazły się w nich jakieś sformułowania, które mogłyby kogoś urazić, będziemy w przyszłości usuwać je z monitoringu prasy. Nie można jednak usunąć ich z wypowiedzi samych polityków. Choć sam uważam, że nie ma takich sformułowań - dodał Nowak. Odniósł się w ten sposób do oskarżeń prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego, który zarzucił służbom KPRM "zohydzanie i czarny PR przeciw prezydentowi RP".

- W sytuacji, gdy pan prezydent jest aktywnym uczestnikiem gry politycznej i liderem jednej z formacji opozycyjnych, sam naraża się na oceny. To naturalne: uczestnicy debaty mają prawo oceniać siebie nawzajem - ocenia Nowak.

Podziel się