Później Napieralski wnosił do marszałka o pół godziny przerwy po to, by mógł zebrać się klub Lewicy. Prośbę szefa Sojuszu poparł Zbigniew Girzyński z PiS. Komorowski poddał jednak pod głosowanie wniosek Grzegorza Dolniaka (PO), by niezwłocznie przejść do porządku dziennego posiedzenia. Wniosek ten zyskał poparcie większości posłów.
- Dzisiaj miała miejsce rzecz skandaliczna - marszałek Sejmu kneblował usta opozycji. Złożyliśmy wniosek, prosiliśmy, aby poszerzyć porządek obrad o debatę nad zasadnością instalowania tarczy antyrakietowej na terytorium naszego kraju - mówił Napieralski na konferencji prasowej.
"Komorowski złamał wszelkie zasady" - Domagaliśmy się tej debaty w Konwencie Seniorów, domagaliśmy się na posiedzeniu plenarnym Sejmu. Kiedy wszystkie nasze wnioski i propozycje, zostały przez pana marszałka i większość parlamentarną odrzucone, zaproponowaliśmy krótką, półgodzinną przerwę, aby klub parlamentarny Lewicy mógł wydać stosowne oświadczenie w tej sprawie i podjąć decyzję, co dalej - relacjonował lider
SLD.
Jego zdaniem, Komorowski zachował się "w sposób niedopuszczalny" i złamał "wszelkie zasady funkcjonowania". Lider SLD uznał, że to, co wydarzyło się w Sejmie "podważa autorytet marszałka i większości parlamentarnej". Napieralski przypomniał zapowiedzi PO z ubiegłorocznej kampanii wyborczej, które - w jego ocenie - okazały się kłamstwem.
"To były obiecanki" - Stawiała jedno ważne hasło. Hasło, że "zmienimy Polskę na lepsze", że polityka uprawiana przez Platformę Obywatelską i Donalda Tuska będzie polityką przejrzystą, otwartą, że wiele spraw będzie się konsultowało z opozycją, ale przede wszystkim będzie się konsultowało i mówiło o tym Polakom - mówił szef Sojszu. - To były obiecanki, a teraz nie ma nic - stwierdził.
Napieralski zaznaczył, że ma nadzieję, że premier, po środowym, wieczornym spotkaniu z prezydentem Lechem Kaczyńskim, "wzniesie się ponad podziały polityczne, będzie lepszym politykiem niż zły marszałek Komorowski" i przybędzie do Sejmu po to, by powiedzieć "dlaczego ma być w Polsce tarcza antyrakietowa".
Posłowie Lewicy od środy rana noszą, przypięte do ubrania, znaczki z napisem "Stop tarczy antyrakietowej - nie dla baz USA". Na znaczkach widnieje też symbol przekreślonej bomby. - To symbol sprzeciwu wobec budowy tarczy antyrakietowej w Polsce - mówił dziennikarzom w Sejmie Napieralski.
Umowa i "po herbacie" - Nie chodzi nam o informację na temat negocjacji w sprawie tarczy. Ale jest to drugi - obok drożyzny - temat ważny dla społeczeństwa. Rząd odpowiada przed Sejmem, Sejm sprawuje funkcje kontrolne wobec rządu, a do tej pory nie było debaty w tej sprawie. To kwestia kluczowa dla pokoleń Polaków. Rząd powinien poinformować o szansach i zagrożeniach związanych z instalacją tarczy - mówił wcześniej w trakcie posiedzenia Sejmu
Tadeusz Iwiński (Lewica).
Marek Borowski (
SdPl-Nowa Lewica), zwrócił uwagę, że jego koło też złożyło wniosek o informację rządu w sprawie tarczy. Jak podkreślił, jeśli debata miałaby się odbyć dopiero wtedy, gdy rząd podpisze umowę "będzie już po herbacie".
"Spotkanie dla higieny politycznej" Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski poinformował, że na czwartek został zaproszony do Sejmu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który spotka się z poszerzonym Konwentem Seniorów z udziałem przedstawicieli kół poselskich.
Podkreślił jednocześnie, że wniosek Lewicy w sprawie tarczy był trudny do zaakceptowania, bo była w nim mowa o stanie negocjacji dotyczących tarczy. A ta sprawa, zaznaczył, wymaga wielkiej ostrożności.
Marszałek dodał, że spotkanie Sikorskiego z Konwentem, to najlepsza forma uzyskania informacji, nie stwarzająca zagrożeń dla negocjacji. - Jeśli rząd się zdecyduje na umowę będzie to musiało być przedmiotem debaty i decyzji Sejmu ze względu na potrzebę ratyfikacji - zauważył.- Powinno się odbyć i jedno i drugie w celu higieny politycznej - ripostował Iwiński.
Sikorski o celowości tarczy Szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak argumentował, że skoro Sikorski będzie w Sejmie w czwartek mógłby przy okazji przedstawić informację na temat celowości instalacji tarczy. Zwrócił się też do marszałka o zwołanie Konwentu Seniorów w tej sprawie.
Komorowski zwołał posiedzenie Konwentu Seniorów, po którym poinformował, że kluby pozostały przy swoich stanowiskach, co jest korzystne z punktu widzenia interesów państwa polskiego. Jak podkreślił, debata publiczna w sprawie tarczy będzie możliwa w odpowiednim momencie, bez szkody dla negocjacji.