Nie jest jednak jasne, czy tarcza rakietowa - gorący temat w stosunkach polsko-amerykańskich - była jednym z tematów rozmowy.
Jak powiedział rzecznik MSZ Piotr Paszkowski, "minister nie wspominał, by sprawa tarczy była podnoszona w rozmowie z senatorem Obamą".
W odróżnieniu od republikańskiej administracji prezydenta George'a Busha, Obama ma bardziej sceptyczny stosunek do planu budowy bazy tarczy w Polsce i Czechach - podobnie jak większość polityków Partii Demokratycznej.
Obama może przyjechać do Polski "w każdej roli" Rozmowa - poinformował rzecznik - trwała około 25 minut i "była bardzo serdeczna".
- Minister powiedział, że Obama bardzo ciepło mówił o Polsce. Wspomniał, że polska "Solidarność" była znaczącym doświadczeniem w jego życiu. Przyjął zaproszenie do Polski i powiedział, że przyjedzie "w każdej roli", tzn. nawet gdyby nie został wybrany prezydentem - powiedział Paszkowski.
Senator - dodał - podziękował też ministrowi za polski wkład do misji NATO w Afganistanie.
- Minister Sikorski zapewnił Obamę, że będą podejmowane śmiałe europejskie inicjatywy w Afganistanie i że rząd polski poważnie rozważa ustanowienie PRT (Provisional Reconstruction Teams - Regionalne Zespoły Odbudowy) w tym kraju - powiedział Paszkowski.
Sikorski: Przedstawiliśmy nowe propozycje W wieczornej wypowiedzi dla telewizji
TVN 24
Radosław Sikorski zapewnił, że rozmowy ze stroną amerykańską ws. tarczy antyrakietowej wciąż trwają.
- Nikt niczego nie zrywa. Dzisiejsza rozmowa z z amerykańską sekretarz stanu Condoleezzą Rice przebiegała w przyjaznej atmosferze. Oboje pogratulowaliśmy rządowi Czech, którego negocjacje ws. tarczy są na ukończeniu - powiedział minister. Jak dodał, podczas spotkania "Polska przedstawiła na piśmie nowe propozycje, które zostały przyjęte przez
USA z zadowoleniem".
Sikorski przyznał, że jego rozmowy nie ograniczały się tylko do spraw instalacji antyrakietowej, ale dotyczyły również udziału polskich wojsk w misji w Afganistanie.
Według ministra sekretarz stanu nie okazywała niezadowolenia z powodu ostatniej decyzji premiera Tuska.
- W negocjacjach tak jest, że zanim się dojdzie do porozumienia, bywa pewna doza chęci przyspieszenia i my też mamy swoje postulaty i chcemy, by były spełnione. Chcemy dobrego porozumienia, z którego będą zadowolone obydwa państwa.
"Myślimy tylko o bezpieczeństwie Polski" Sikorski nie wyklucza, że Amerykanie rozważają inne lokalizacje dla instalacji antyrakietowej, ale jak zapewnia, "Polska nie będzie w to ingerować". - My nadal prowadzimy rozmowy w słusznej wierze - powiedział.
Na pytanie, czy Polska swoją decyzją pomogła rosyjskiej dyplomacji (takiej treści komentarze pojawiły się w rosyjskiej prasie - red.), minister odpowiedział, że negocjatorzy nie dadzą się "zaszantażować ani krajowej opozycji, ani rosyjskim gazetom". - Myślimy tylko o bezpieczeństwie Polski. Nadal prowadzimy negocjacje i ewentualny termin ich zakończenia zależy od strony amerykańskiej.
McCormack: Rozmowy z Polską są kontynuowane O kontynuowaniu przez obydwa kraje negocjacji przekonywał również rzecznik Departamentu Stanu USA Sean McCormack.
- Jeszcze ich nie zakończyliśmy. I nadal nad tym pracujemy. Fakt, iż polski minister spraw zagranicznych jest tutaj dzisiaj, dowodzi tego, że kontynuujemy pracę nad tymi negocjacjami - oświadczył rzecznik dziennikarzom po spotkaniu Sikorskiego z Condoleezzą Rice.
- Nie zakończyliśmy ich przed rozpoczęciem podróży sekretarz stanu (do Europy), ale nie oznacza to, że nie zamierzamy dalej nad tym pracować. Jest to ważna kwestia dla Polski i ważna kwestia dla Stanów Zjednoczonych - dodał McCormack.