Sikorski rozmawiał z Obamą. Kandydat na prezydenta odwiedzi Polskę?

cheko
07.07.2008 , aktualizacja: 07.07.2008 22:01
A A A Drukuj
Barack Obama Fot. M. Spencer Green ASSOCIATED PRESS Barack Obama
Przebywający z wizytą w USA minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski rozmawiał w poniedziałek przez telefon z demokratycznym kandydatem na prezydenta, senatorem Barackiem Obamą. Demokratyczny kandydat na prezydenta przyznał, ze rozważa odwiedziny naszego kraju.
Radosław Sikorski
Fot. LAWRENCE JACKSON ASSOCIATED PRESS
Radosław Sikorski
Nie jest jednak jasne, czy tarcza rakietowa - gorący temat w stosunkach polsko-amerykańskich - była jednym z tematów rozmowy.

Jak powiedział rzecznik MSZ Piotr Paszkowski, "minister nie wspominał, by sprawa tarczy była podnoszona w rozmowie z senatorem Obamą".

W odróżnieniu od republikańskiej administracji prezydenta George'a Busha, Obama ma bardziej sceptyczny stosunek do planu budowy bazy tarczy w Polsce i Czechach - podobnie jak większość polityków Partii Demokratycznej.

Obama może przyjechać do Polski "w każdej roli"

Rozmowa - poinformował rzecznik - trwała około 25 minut i "była bardzo serdeczna".

- Minister powiedział, że Obama bardzo ciepło mówił o Polsce. Wspomniał, że polska "Solidarność" była znaczącym doświadczeniem w jego życiu. Przyjął zaproszenie do Polski i powiedział, że przyjedzie "w każdej roli", tzn. nawet gdyby nie został wybrany prezydentem - powiedział Paszkowski.

Senator - dodał - podziękował też ministrowi za polski wkład do misji NATO w Afganistanie.

- Minister Sikorski zapewnił Obamę, że będą podejmowane śmiałe europejskie inicjatywy w Afganistanie i że rząd polski poważnie rozważa ustanowienie PRT (Provisional Reconstruction Teams - Regionalne Zespoły Odbudowy) w tym kraju - powiedział Paszkowski.

Sikorski: Przedstawiliśmy nowe propozycje

W wieczornej wypowiedzi dla telewizji TVN 24 Radosław Sikorski zapewnił, że rozmowy ze stroną amerykańską ws. tarczy antyrakietowej wciąż trwają.

- Nikt niczego nie zrywa. Dzisiejsza rozmowa z z amerykańską sekretarz stanu Condoleezzą Rice przebiegała w przyjaznej atmosferze. Oboje pogratulowaliśmy rządowi Czech, którego negocjacje ws. tarczy są na ukończeniu - powiedział minister. Jak dodał, podczas spotkania "Polska przedstawiła na piśmie nowe propozycje, które zostały przyjęte przez USA z zadowoleniem".

Sikorski przyznał, że jego rozmowy nie ograniczały się tylko do spraw instalacji antyrakietowej, ale dotyczyły również udziału polskich wojsk w misji w Afganistanie.

Według ministra sekretarz stanu nie okazywała niezadowolenia z powodu ostatniej decyzji premiera Tuska.

- W negocjacjach tak jest, że zanim się dojdzie do porozumienia, bywa pewna doza chęci przyspieszenia i my też mamy swoje postulaty i chcemy, by były spełnione. Chcemy dobrego porozumienia, z którego będą zadowolone obydwa państwa.

"Myślimy tylko o bezpieczeństwie Polski"

Sikorski nie wyklucza, że Amerykanie rozważają inne lokalizacje dla instalacji antyrakietowej, ale jak zapewnia, "Polska nie będzie w to ingerować". - My nadal prowadzimy rozmowy w słusznej wierze - powiedział.

Na pytanie, czy Polska swoją decyzją pomogła rosyjskiej dyplomacji (takiej treści komentarze pojawiły się w rosyjskiej prasie - red.), minister odpowiedział, że negocjatorzy nie dadzą się "zaszantażować ani krajowej opozycji, ani rosyjskim gazetom". - Myślimy tylko o bezpieczeństwie Polski. Nadal prowadzimy negocjacje i ewentualny termin ich zakończenia zależy od strony amerykańskiej.

McCormack: Rozmowy z Polską są kontynuowane

O kontynuowaniu przez obydwa kraje negocjacji przekonywał również rzecznik Departamentu Stanu USA Sean McCormack.

- Jeszcze ich nie zakończyliśmy. I nadal nad tym pracujemy. Fakt, iż polski minister spraw zagranicznych jest tutaj dzisiaj, dowodzi tego, że kontynuujemy pracę nad tymi negocjacjami - oświadczył rzecznik dziennikarzom po spotkaniu Sikorskiego z Condoleezzą Rice.

- Nie zakończyliśmy ich przed rozpoczęciem podróży sekretarz stanu (do Europy), ale nie oznacza to, że nie zamierzamy dalej nad tym pracować. Jest to ważna kwestia dla Polski i ważna kwestia dla Stanów Zjednoczonych - dodał McCormack.

Podziel się