Jeden górnik zginął, a szesnastu zostało uwięzionych pod ziemią w wyniku wypadku w kopalni węgla w prowincji Shanxi na północy Chin - poinformowała agencja Xinhua.
W kopalni Wujiu pod miastem Datong najprawdopodobniej doszło do wybuchu gazu. Wypadek wydarzył się w sobotę rano.
Siedmiu górników zdołało uciec.
Akcja ratunkowa trwa. Nie podano bliższych szczegółów.
Rocznie z tej kopalni wydobywa się około 150 tysięcy ton węgla.
W chińskich kopalniach w różnego rodzaju katastrofach i awariach corocznie giną tysiące górników. Nagminnie nie przestrzega się tam zasad bezpieczeństwa pracy; brakuje też odpowiedniego sprzętu.
W ubiegłym roku w chińskich kopalniach zginęło ok. 3800 górników, co oznacza, że każdego dnia ginęło ich ponad 10. Jest to najwyższy na świecie wskaźnik śmiertelności w górnictwie.
Chiny są największym producentem i konsumentem węgla.