Hajlowanie jest w Polsce bezkarne

Izabela Żbikowska, GW Opole
04.07.2008 , aktualizacja: 04.07.2008 21:25
A A A Drukuj
Góra św. Anny. 2.05.2007. Członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego unoszą prawe dłonie w geście faszystowskiego pozdrowienia Fot. Rafał Mielnik / AG Góra św. Anny. 2.05.2007. Członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego unoszą prawe dłonie w geście faszystowskiego pozdrowienia
Salut rzymski czy starogermańskie pozdrowienie Boga Słońca - tak ONR-owcy tłumaczą gest jednoznacznie w Polsce kojarzony z hitlerowskim pozdrowieniem. Ale sądy im wierzą, więc bezkarni neofaszyści stają się coraz bardziej zuchwali.
To zdjęcie umieścił na naszej-klasie.pl syn burmistrza Łęcznej
Fot. ARCH
To zdjęcie umieścił na naszej-klasie.pl syn burmistrza Łęcznej
Ostatnio już nawet prokurator nie dopatrzył się niczego nagannego w manifestowaniu faszystowskich gestów przez młodych ludzi i rozpowszechnianiu ich w najpopularniejszym polskim portalu społecznościowym. Syn burmistrza Łęcznej, którzy podnosił rękę w geście faszystowskiego pozdrowienia i umieścił zdjęcie na Naszej-klasie, nawiązywał do pozdrowienia starożytnych Rzymian - uznała Prokuratura Rejonowa w Lublinie i umorzyła śledztwo.

Czytaj: Syn burmistrza nie hajlował. Tylko pozdrawiał



Podczas uroczystości na Górze św. Anny pod Opolem, od lat dochodzi do tych samych scen. Podczas składania kwiatów pod pomnikiem Powstańców Śląskich ogoleni na łyso, ubrani w brunatne mundury i glany członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego unoszą prawe dłonie w geście faszystowskiego pozdrowienia.

I od lat śmieją się innym w twarz, bo nie ponoszą za to żadnych konsekwencji. Nawet jeśli sprawą zainteresuje się prokuratura, która oskarżyła trzy osoby o propagowanie treści faszystowskich w 2006 i 2007 roku, to i tak strzelecki sąd dał wiarę ONR-owcom uznając ich tłumaczenia, że to był tylko rzymski salut. Więcej

Strzelecki sąd stanął po stronie ONR-owców, pomimo 10-stronicowej opinii biegłego dr Dariusza Libionki, kierownika działu naukowego Państwowego Muzeum na Majdanku, który stanowczo stwierdził, że symbolika pozdrowienia wzniesionego prawą ręką z dłonią skierowaną ku ziemi jednoznacznie kojarzy się z ruchem faszystowskim i dla społeczeństwa polskiego ma wydźwięk negatywny.

- To, że ów gest większości społeczeństwa kojarzy się z faszyzmem, nie może spowodować, iż z pola widzenia zatracimy jego genezę - tłumaczyła jednak sędzia Małgorzata Marciniak ze strzeleckiego sądu.

Jej tłumaczenie wydało się dr Libionce absurdalne. - To surrealizm. Orzeczenie sądu jest śmieszne i straszne zarazem. Rozumiem, że sądy są niezależne, ale w tym wypadku chyba również od zdrowego rozsądku. Bo przecież ta sprawa była ewidentna, nie można było bardziej sprofanować polskości niż tym neofaszystowskim gestem. To orzeczenie sprawia, że przepisy o karaniu osób publicznie propagujących faszyzm będą martwe. Przez takie orzeczenie faszyzujący młodociani wszelkiej maści poczują się w tym kraju bezkarni, a pismo Marka Edelmana do ministra sprawiedliwości o zdelegalizowanie faszyzujących stowarzyszeń nie ma prawa bytu. - Nie rozumiem tego orzeczenia, na jego podstawie mogę jedynie przypuszczać, że pani sędzia informacje o wojnie i faszyzmie czerpała ze "Stawki większej niż życie", a o starożytnym Rzymie z "Asteriksa" - mówił.

Skutek był taki, że i w tym roku na Górę św. Anny zjechali faszyści z Opolszczyzny i z Dolnego Śląska i już nie tylko hailowali, ale wymachiwali również flagą z swastyką i rozprowadzali ulotki o antysemickich treściach.

Prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko sześciu osobom i koniec, sprawa gdzieś utknęła. Nacjonaliści czują się więc bezkarni. Bo polski wymiar sprawiedliwości, choć nie ma u nas precedensów, kieruje się decyzją strzeleckiego sądu.

Dlatego właśnie syn burmistrza Łęcznej, który podnosił rękę w faszystowskim geście a potem umieścił zdjęcie z hailowania na Naszej- Klasie, nie poniesie jednak żadnych konsekwencji gdyż śledczy umorzyli śledztwo nie dopatrując się przestępstwa w postępowaniu młodego mężczyzny. Tym razem już nawet prokuratura uznała za wiarygodne wyjaśnienia o geście będącym rzymskim salutem.

Podziel się