GD, czyli skrót od Global Defence (Globalna Obrona), ma za zadanie chronić przed wszystkimi rodzajami pocisków balistycznych (tych krótkiego, średniego, pośredniego i międzykontynentalnego zasięgu) we wszystkich fazach lotu. W momencie ukończenia ma, zgodnie z planami Pentagonu, być zdolny do odparcia zmasowanego ataku rakietowego z każdego miejsca na Ziemi, nawet takiego przy którym użyta zostanie duża ilość rakiet pozorujących.
System ten powstawał od początku lat 90-tych, początkowo jednak bazował on jedynie na naziemnych bazach przechwytujących umieszczonych w Stanach Zjednoczonych i kilku innych krajach. Po podpisaniu 22 lipca 1999 National Missile Defense Act (uchwały powołującej program) prace nad przetworzeniem go w globalny "supersystem" mogły zostać rozpoczęte - aby mógł on jednak działać na zasadach przypisywanych mu obecnie, Stany Zjednoczone musiały w 2001 roku wystąpić z traktatu ABM. traktat ten ograniczał bowiem możliwość obrony USA i ich sojuszników przed atakiem pocisków balistycznych. Traktat ABM utracił swą ważność w dniu 13 czerwca2002 roku, czyli sześć miesięcy od chwili wystąpienia z niego.
Globalny Z pośród słów, których używa się do opisania amerykańskiego systemu, to właśnie słowo jest być może najistotniejsze. Oficjalnym założeniem Białego Domu jest objęcie tarczą aż 50 państw, w tym wszystkich członków NATO. Według niektórych ekspertów taka perspektywa jest jednak nieosiągalna, a faktyczne zadanie systemu będzie polegało tylko na ochronie terytorium amerykańskiego.
Nie jest jasne jak wielki zasięg będzie miał GD - teoretycznie politycznym celem jest bowiem zapewnienie ochrony przed tzw. państwami bandyckimi (Syria, Korea Północna, Iran), jednak wydaje się niemal pewne, że w miarę jak będzie postępowała rozbudowa systemu Amerykanie będą chcieli sprawić, by był on przygotowany na atak z każdej strony.
Rozlokowanie elementów, głównie radarów, w 15 krajach na świecie ma posłużyć właśnie zapewnieniu systemowi gigantycznego zasięgu działania, który pozwoli na reakcje i likwidacje zagrożenia niemal na całej planecie.
Gdy system Missile Defense zostanie ukończony, będzie zdolny do obrony przed zmasowanym atakiem ze strony Rosji, czy jakiegokolwiek innego kraju. W chwili ukończenia systemu, tarcza będzie zdolna do obrony (USA i jego sojuszników) przed zmasowanym atakiem rakiet balistycznych wroga naraz, z użyciem wielkiej ilości celów pozornych (atrap głowicy) z dowolnego miejsca na Ziemi, w każdej fazie ich lotu.
Według optymistycznych planów Departamentu Stanu elementy systemu będą się znajdowały, lub już się znajdują, (oprócz oczywiście terytorium samych Stanów Zjednoczonych) na terytorium następujących krajów:
Izrael,
Japonia, Korea Południowa, Tajwan, Wielka Brytania, Niemcy,
Norwegia, Dania (i Grenlandia),
Indie, Polska, Czechy, Gruzja, Ukraina,
Włochy i Turcja.
Te plany co krok napotykają jednak na silne opory w wielu miejscach.
Przeczytaj Rosyjskie kontrowersje Plany budowy tarczy, a zwłaszcza rozmieszczenia jej elementów w Europie (dawne strefy wpływów ZSRR - Polska, Czechy i Ukraina), budzą bardzo silne obawy w Rosji.
Począwszy od dyplomatycznych sprzeciwów prezydentów Putina i Miedwiediewa, którzy wielokrotnie przewidywali, że tarcza stworzy więcej problemów natury bezpieczeństwa, niż zlikwiduje, na groźbach możliwego "wzięcia państw, w których będzie rozmieszczona tarcza, na cel".
Przeczytaj Polska i Czechy Na terenie Polski planowane jest rozmieszczenie wyrzutni pocisków przechwytujących
GBI (Ground Based Interceptor, ang. Naziemna rakieta przechwytująca) z głowicą kinetyczną
EKV (Exoatmospheric Kill Vehicle).
Tarcza antyrakietowa w Polsce będzie się składać z bazy systemu
GMD (Ground-Based Midcourse Defense, ang. Naziemny system obrony antybalistycznej w środkowej fazie lotu), mającej 10 antyrakiet GBI umieszczonych w silosach. Personel bazy będzie składać się z 1200 osób, z czego: 400 operatorów i członków personelu technicznego, 200 żołnierzy sił zbrojnych USAdo ochrony 100 km2bazy, a resztę stanowić będą ich rodziny.
Tarcza antyrakietowa w Polsce nie będzie wstanie zestrzelić żadnej rakiety, gdyż nie będzie miała takich możliwości technicznych bo jej celem jest niszczenie głowic bojowych w fazie środkowej lotu (Midcourse Phase), i końcowej fazie (Terminal Phase) a nie samych pocisków balistycznych które są niszczone w początkowej fazie ich lotu (Boost Phase).
Z kolei w Czechach powstanie baza radarowa - przed miesiącem Czechy zgodziły się na amerykańską propozycję. System MD w Czechach będzie się składał z bazy radarowej wyposażonej w Ground Based Radar (GBR, ang. Radar naziemnego bazowania), przy czym radar zostanie przeniesiony do Czech z Wysp Marshalla, gdzie został umieszczony tam 10 lat temu.