Sikorski: Nieprawda, że zablokowałem porozumienie

awe, ulast, PAP
04.07.2008 , aktualizacja: 04.07.2008 17:16
A A A Drukuj
- Prezydent Lech Kaczyński jest zwolennikiem porozumienia z Amerykanami w sprawie instalacji w Polsce elementów tarczy antyrakietowej - powiedział po spotkaniu z prezydentem szef dyplomacji Radosław Sikorski. Zapewnił, że prezydent ma w tej chwili "dokładnie taką samą wiedzę" na temat przebiegu polsko- amerykańskich negocjacji na temat tarczy antyrakietowej jak rząd. Zaprzeczył informacjom, że zablokował porozumienie, które premier był gotowy przyjąć.
Radosław Sikorski
Fot. LAWRENCE JACKSON ASSOCIATED PRESS
Radosław Sikorski
- Prezydent był wielokrotnie na przestrzeni miesięcy i ostatnich dni informowany - podkreślił Sikorski w TVN24. Zdaniem szefa MSZ, prezydent jest zaangażowany w sprawę ewentualnego rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. - Uważa - tak jak my - że jest to ważna kwestia dla Polski. Jego granica kompromisu jest zakreślona trochę gdzie indziej niż nasza - przyznał Sikorski.

Podkreślił, że to rząd ponosi odpowiedzialność za zawarcie takich umów, jak w sprawie tarczy. - To są umowy, które wymagałyby ratyfikacji, a więc akceptacji parlamentu i większości, a później podpisu pana prezydenta"- powiedział minister.

"Życzymy sobie sukcesu"

Szef MSZ podkreślił, że należy wzmocnić polską obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową , odpowiadając na pytanie, co jest potrzebne, aby negocjacje z USA w sprawie tarczy antyrakietowej zakończyły się sukcesem.

Dodał, że porozumienia z USA w sprawie tarczy antyrakietowej nie udało się osiągnąć tylko "na razie". - Życzylibyśmy sobie kontynuacji negocjacji i ich sukcesu - mówił Sikorski.

Zaznaczył, że wiceprezydent USA Dick Cheney dowiedział się w czwartkowej rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem o tym "co trzeba zrobić, jak dopracować stanowiska i to głównie stanowisko amerykańskie, aby umowa była zawarta"

Jak dodał, razem z wiceszefem MSZ Witoldem Waszczykowskim w siedzibie BBN nakreślili prezydentowi "bardziej dogłębny stan, genezę negocjacji" w sprawie tarczy oraz "te decyzje, które są podejmowane".

"Nie zablokowałem porozumienia"

Sikorski powiedział, że polskiej stronie zależy na wizycie Sekretarz Stanu Condoleezzy Rice w "każdym terminie". Przeznał, że nie ma potwierdzenia, że przyjedzie w lipcu.

- To nie prawda, że zablokowałem porozumienie - powiedział Sikorski pytany czy wstrzymał decyzję, którą premier mógł podpisać .- Jestem zwolennikiem porozumienia na właściwych warunkach - stwierdził.

Przekonywał, że prezydentowi zależy na porozumieniu, a różnica stanowisk jest stosunkowo wąska.

Decyzja w rękach Amerykanów

- Czy będzie tarcza? To zależy od strony amerykańskiej. Ona precyzyjnie wie, jakie są polskie warunki. Jeśli ich nie przyjmie no to trudno. Nadal będziemy sojusznikami - mówił szef dyplomacji.

Pytany, dlaczego Czechy zdecydowały się na przyjęcie umowy z USA powiedział, że ich sytuacja jest inna, "bo mają innych sąsiadów" a radar powstanie w już istniejącej bazie. - Radar to instalacja pasywna, nie wysyła rakiet w przestrzeń, ryzyko jest w związku z tym inne - podsumował Sikorski.

Prezydent zawiedziony?

Pytany, czy prezydent był zawiedziony tym, że Polska stawia trudne warunki i nie ma jeszcze porozumienia odparł, że "pan prezydent nie ukrywa, że ma w tej sprawie inne stanowisko niż rząd".

Sikorski przypomniał, że spotkanie z Lechem Kaczyńskim to była jego druga w piątek wizyta w Pałacu Prezydenckim.

Na pytanie, jakie są realne gwarancje bezpieczeństwa, których do tej pory nie dali Amerykanie - o czym mówił w piątek premier Donald Tusk - szef MSZ odpowiedział, że w czasie, gdy trwała konferencja premiera, on rozmawiał z prezydentem.

"Proszę to, co powiedział pan premier uznać za wersję kanoniczną" - dodał Sikorski.

Rola Fotygi? Bez komentarza

Z kolei pytany, jaką rolę odegrała w negocjacjach w sprawie tarczy antyrakietowej szefowa Kancelarii Prezydenta Anna Fotyga podczas swej niedawnej wizyty w USA, minister powiedział, że nie będzie tego komentował.

"Ja już mówiłem wtedy. Sugerowałem na piśmie pani minister, aby tej wizyty nie realizowała. Ale oczywiście jest politykiem, jej obowiązkiem jest wykonywanie dyspozycji swojego szefa" - powiedział Sikorski.

Na pytanie z jakiego punktu wyjściowego będą teraz kontynuowane rozmowy w sprawie tarczy Sikorski odpowiedział, że "to zależy od strony amerykańskiej".

Podziel się