Na giełdzie w USA mamy "oficjalny początek bessy"

tm, PAP
2008-07-03 , aktualizacja: 03.07.2008 00:00
A A A Drukuj
Środowa sesja na Wall Street zakończyła się zdecydowanymi spadkami indeksów, gdy ropa naftowa pobiła kolejny rekord cenowy. Najważniejszy wskaźnik Dow Jones od październikowych szczytów stracił 20 proc., co uważane jest za oficjalny początek bessy.
Wall Street
Wall Street
ZOBACZ TAKŻE
Baryłka lekkiej ropy naftowej na zamknięciu sesji nowojorskiej giełdy towarowej (NYMEX) kosztowała 143,57 dol., jednak w elektronicznym handlu osiągnęła kolejny rekord cenowy 144,32 dol.

Przyczyną spadków były również doniesienia o poważnym trudnościach finansowych koncernu samochodowego General Motors Corp.

Firma maklerska Merrill Lynch & Co. ogłosiła, że producent aut potrzebuje 15 mld dol., aby odzyskać płynność i nie wykluczyła, że spółce może grozić bankructwo. W efekcie akcje motoryzacyjnego giganta, wchodzące w skład indeksu Dow Jones Industrial Average (DJIA), uległy 15-procentowej przecenie.

Analitycy wskazują, że cena walorów GM po raz pierwszy od 1954 r. spadła poniżej 10 dol. - do 9,98 dol.

Nastroje inwestorów dodatkowo pogorszył sekretarz skarbu USA Henry Paulson, który ostrzegł, że wysokie ceny ropy naftowej, taniejące w dalszym ciągu nieruchomości oraz zamieszanie na rynkach kapitałowych, mogą przedłużyć spowolnienie amerykańskiej gospodarki.

W rezultacie wskaźnik 30 największych amerykańskich spółek DJIA stracił 1,46 proc. (166,75 pkt.) i zakończył sesję na poziomie 11.215,51 pkt.

Szersze wskaźniki również odnotowały wyraźne straty. Indeks Standard & Poor's 500 osłabił się o 1,82 proc. (23,39 pkt.) do 1261,52 pkt, natomiast technologiczny Nasdaq spadł o 2,32 proc. (53,51 pkt.) do 2251,46 pkt.

Podziel się