Baryłka lekkiej ropy naftowej na zamknięciu sesji nowojorskiej giełdy towarowej (NYMEX) kosztowała 143,57 dol., jednak w elektronicznym handlu osiągnęła kolejny rekord cenowy 144,32 dol.
Przyczyną spadków były również doniesienia o poważnym trudnościach finansowych koncernu samochodowego General Motors Corp.
Firma maklerska Merrill Lynch & Co. ogłosiła, że producent aut potrzebuje 15 mld dol., aby odzyskać płynność i nie wykluczyła, że spółce może grozić bankructwo. W efekcie akcje motoryzacyjnego giganta, wchodzące w skład indeksu Dow Jones Industrial Average (DJIA), uległy 15-procentowej przecenie.
Analitycy wskazują, że cena walorów GM po raz pierwszy od 1954 r. spadła poniżej 10 dol. - do 9,98 dol.
Nastroje inwestorów dodatkowo pogorszył sekretarz skarbu USA Henry Paulson, który ostrzegł, że wysokie ceny ropy naftowej, taniejące w dalszym ciągu nieruchomości oraz zamieszanie na rynkach kapitałowych, mogą przedłużyć spowolnienie amerykańskiej gospodarki.
W rezultacie wskaźnik 30 największych amerykańskich spółek DJIA stracił 1,46 proc. (166,75 pkt.) i zakończył sesję na poziomie 11.215,51 pkt.
Szersze wskaźniki również odnotowały wyraźne straty. Indeks Standard & Poor's 500 osłabił się o 1,82 proc. (23,39 pkt.) do 1261,52 pkt, natomiast technologiczny Nasdaq spadł o 2,32 proc. (53,51 pkt.) do 2251,46 pkt.