Operację uwolnienia zakładników przeprowadzono we wschodniej Kolumbii. Santos powiedział, że nikt nie został ranny i że stan zdrowia wszystkich uwolnionych jest "dość dobry".
Betancourt, mająca podwójne francusko-kolumbijskie obywatelstwo, została porwana przez lewacką partyzantkę FARC (Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii) w 2002 r., gdy jako kandydatka na prezydenta Kolumbii prowadziła na kontrolowanych przez rebeliantów terytoriach kampanię wyborczą.
Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii prowadzą rebelię już od ponad czterech dekad. Początkowo organizacja walczyła w imię marksistowskich ideałów, jednak szybko jej głównym zajęciem stał się handel narkotykami. FARC, uważana przez
USA i UE za organizację terrorystyczną, przetrzymuje kilkuset zakładników, zarówno dla okupu, jak i na wymianę za uwięzionych rebeliantów.
Rząd w Bogocie szacuje liczbę zakładników więzionych przez rebeliantów na ponad 700.
Uwolnieni Amerykanie byli kontraktowymi pracownikami resortu obrony USA; zostali porwani, gdy ich samolot rozbił się w lutym 2003 roku w dżungli, podczas misji, której celem była walka z narkotykami.