Waszczykowski w rozmowie z The Associated Press przyznał, że rezultaty swojej pracy przekazał ministrowi spraw zagranicznych i szefowi polskiego rządu. Jak dodał, to do nich należeć będzie teraz polityczna decyzja "tak, czy nie".
Donald Tusk i
Radosław Sikorski do chwili obecnej nie skomentowali sprawy.
- Negocjatorzy na poziomie roboczym sądzą, że osiągnięto porozumienie, które będzie do przyjęcia dla obu stron - powiedział przedstawiciel
USA agencji Reutera, zastrzegając anonimowość. - Rzecz w tym, że nie ma jeszcze niezbędnej politycznej akceptacji po stronie polskiej. Czy wobec tego jest porozumienie? ... jeszcze nie.
W czwartek przed południem - jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu - premier Donald Tusk spotka się z ambasadorem Stanów Zjednoczonych Victorem Ashe. CIR nie podał tematu spotkania.
Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski informował w środę wieczorem, że negocjacje w sprawie ewentualnego umieszczenia w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej trwają i nie ma jeszcze porozumienia.
- Nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, że negocjacje się już zakończyły - zaznaczył Paszkowski.
Wcześniej w środę czeska agencja CTK napisała, że wiarygodne źródła dyplomatyczne w Pradze i Warszawie poinformowały, że Polska podobno uzgodniła z USA traktat w sprawie zainstalowania na polskim terytorium części amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
O sfinalizowaniu rozmów między USA a Polską, po których oczekiwana jest decyzja polityków, mówiono także w Pradze - pisze CTK.
Lech Kaczyński: Nie chcieliśmy dawać tarczy za nic Tymczasem w wywiadzie dla TVP1 prezydent Lech Kaczyński stwierdził, że w sprawie tarczy opowiada się za jak najlepszymi warunkami dla Polski.
- Nie chcieliśmy dawać tarczy za nic. Rozmawiałem z panem prezydentem Bushem o modernizacji armii, rozmawiałem o wszystkich warunkach związanych z bardzo dobrą umową polityczną. Powtarzam: nie chcieliśmy dawać tarczy za nic. To nie jest prawda, to jest jedna z tez propagandowych. Natomiast to wpłynie zasadniczo na nasze stosunki z bardzo istotnym sojusznikiem - to po pierwsze. A po drugie jest to potrzebne dla polskiego bezpieczeństwa - powiedział prezydent.
Zdaniem Lecha Kaczyńskiego ewentualne umieszczenie w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej "poprawia naszą sytuację w Europie, a nie pogarsza". Według Kaczyńskiego "stwarza nam to lepsze możliwości działania". "I dlatego jestem za, zdecydowanie jestem za" - oświadczył prezydent.
- Gotów jestem tutaj schować do kieszeni swoje osobiste żale, np. o wypowiedzi pewnych młodych ludzi, którzy być może dopiero za dziesięć, piętnaście lat powinni objąć stanowiska tak poważne jak w tej chwili - dodał Lech Kaczyński.
Pytany, czy wierzy, że jeszcze tego lata możliwe jest porozumienie z Amerykanami odparł: "Bardzo bym chciał, żeby było możliwe".
- Opowiadam się za jak najlepszymi warunkami dla Polski. Tutaj nie ma żadnej różnicy między obecnym rządem a rządem Jarosława Kaczyńskiego, a także mną - dodał.