"Prezydent chce zwrócić na siebie uwagę" -
Ta wypowiedź jest niefortunna. Wychodzimy przed Irlandię, jako hamulcowi - powiedział w
TOK FM marszałek Senatu.
- Nie bardzo wiem po co tego typu głosy ze strony prezydenta. Chociaż - jak umiem czytać - to tam było wezwanie do tego, żeby (
prezydent Lech Kaczyński - przy. red.) otrzymywał telefony od tych najwyższych - prezydentów, premierów. Bo na to się skarżył, że takich telefonów nie ma - powiedział marszałek Senatu.
Zdaniem Bogdana Borusewicza Lech Kaczyński poprzez kontrowersyjną wypowiedź chciał zwrócić na siebie uwagę, chciał także, by Polska znalazła się w centrum uwagi - powiedział Borusewicz. - Ale to jest akurat zły pomysł - dodał.
- Jeżeli byśmy poddali Traktat Lizboński głosowaniu w referendum, to jego zwolennicy by zwyciężyli - uważa Borusewicz. - I na pewno byłoby to ze szkoda dla PiS-u. Na bazie tego referendum powstałaby partia konkurencyjna do PiS. Wiem, że były takie przymiarki - dodał.
"Le Figaro": Lech Kaczyński wyciągnął politycznego królika Francuski
dziennik "Le Fogaro" podobnie komentuje wypowiedź Lecha Kaczyńskiego. - Lech Kaczyński wyciągnął z kapelusza nowego politycznego królika, aby znów móc zaistnieć na polskiej scenie politycznej - pisze gazeta.
Francuska gazeta podkreśla, że prezydent Kaczyński po irlandzkim "nie" zadał kolejny, nagły cios traktatowi, a paradoksem tej sytuacji jest fakt, że to sam Lech Kaczyński z Niemcami i Francją negocjował warunki traktatu, pod którym dziś nie chce złożyć podpisu.
Przywołując opinię socjolog Leny Kolarskiej-Bobińskiej dziennik zaznacza, że "konserwatysta Lech Kaczyński, którego popularność spada, zdecydował się wypłynąć na fali kryzysu irlandzkiego, by przesłać sygnał swojemu antyeuropejskiemu elektoratowi".
"Le Figaro" zauważa, że wobec nowego ciosu z Warszawy Paryż zachowuje stoicki spokój. Cytuje również komentarz z otoczenia prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, iż prezydent RP nigdy nie był łatwym partnerem w kwestiach unijnych.
Zamieszanie wokół wypowiedzi prezydenta Kaczyńskiego Lech Kaczyński stwierdził wczoraj, że podpisanie Traktatu Lizbońskiego po tym, jak Irlandczycy powiedzieli "nie" w referendum dotyczącym traktatu,
"jest bezprzedmiotowe". O wypowiedzi polskiego prezydenta napisały najważniejsze światowe media.
"Le Monde": Prezydent Kaczyński zepsuł francuskie święto