"Le Monde": Prezydent Kaczyński zepsuł francuskie święto

alx, PAP
01.07.2008 , aktualizacja: 01.07.2008 17:42
A A A Drukuj
Najwyraźniej prezydent Lech Kaczyński postanowił popsuć świąteczny nastrój z okazji przejęcia przez Francję przewodnictwa Unii Europejskiej - pisze we wtorek "Le Monde", nawiązując do wypowiedzi polskiego prezydenta, który uznał za "bezprzedmiotowe w tej chwili" podpisanie przez niego Traktatu Lizbońskiego.
Prezydent RP Lech Kaczyński.
Fot. CZAREK SOKOLOWSKI ASSOCIATED PRESS
Prezydent RP Lech Kaczyński.
- Nacjonalistyczny konserwatysta Kaczyński, którego sam prezydent Sarkozy przekonał w czerwcu 2007 roku do podpisania Traktatu Lizbońskiego, załatwia teraz porachunki z szefem rządu, liberałem Donaldem Tuskiem, którego dojście do władzy było wielką ulgą dla Europejczyków - pisze gazeta.

- Prezydent Kaczyński wykorzystuje okazję, jaką jest opór jego czeskiego przyjaciela Vaclava Klausa, który uznał Traktat Lizboński za martwy po klęsce irlandzkiego referendum - dodaje "Le Monde".

Tusk i Topolanek muszą przekonać prezydentów

Zdaniem dziennika, w tej sytuacji główną rolę w "przekonaniu" eurosceptycznych przywódców Polski i Czech będzie miał do odegrania czeski premier Mirek Topolanek, obok premiera Tuska.

- Topolanek będzie musiał wykazać się taktem, by nie narazić się przyjaciołom prezydenta Klausa w łonie swojej własnej partii - zauważa francuski dziennik. Jego zdaniem Klaus zmienił już znacznie swoje poglądy w kwestii integracji europejskiej, stając się "eurorealistą".

- Klaus jest świadomy, że w jego interesie leży, by francuskie przewodnictwo odniosło sukces. To on przecież - po prezydencie Sarkozym - obejmie w imieniu Czech przewodnictwo w Unii i kryzys europejski skomplikowałby jego zadanie - dodaje "Le Monde".

Podziel się