Zakończyło się spotkanie prezydenta z premierem

met, PAP, IAR
30.06.2008 , aktualizacja: 30.06.2008 20:42
A A A Drukuj
W Belwederze zakończyło się spotkanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem. Szef rządu opuścił już Belweder. Nie było żadnej wypowiedzi dla dziennikarzy. W spotkaniu uczestniczył również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i była minister spraw zagranicznych, a obecnie szefowa Kancelarii Prezydenta Anna Fotyga.
Donald Tusk (L) i Lech Kaczyński
Fot. ALIK KEPLICZ ASSOCIATED PRESS
Donald Tusk (L) i Lech Kaczyński
Premier, który przyszedł na piechotę, powiedział dziennikarzom, że będzie rozmawiał z prezydentem o bezpieczeństwie państwa. Jak dodał, sądzi, że jednym z tematów będzie też tarcza antyrakietowa.

Tusk podkreślił, że "nie ukrywa", iż chciałby się dowiedzieć "o co tak naprawdę chodziło w misji" szefowej Kancelarii Prezydenta Anny Fotygi w USA. - Bo jesteśmy w kluczowym momencie negocjacji, to jest rzeczywiście finał - mówił premier. Dodał, że wolałby, aby negocjacje z Amerykanami były "prowadzone przez upoważnionego przez rząd negocjatora" wiceministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego.

- Mam wrażenie, że w ostatnich dniach stało się coś niedobrego jeśli chodzi o taką koordynację i wspólne działanie na rzecz dobrego finału w tej sprawie. Odnoszę wrażenie, że otoczenie prezydenta i prezydent się pogubili w tych działaniach, mogę najoględniej powiedzieć, że nie ułatwia nam to pracy - powiedział Tusk.

Przełożony wylot do Gruzji

Lech Kaczyński, który w poniedziałek wczesnym popołudniem miał udać się do Gruzji na szczyt GUAM, przełożył wylot o kilka godzin, aby spotkać się z szefem rządu.

Premier zaznaczył, że do poniedziałkowego spotkania doszło z inicjatywy prezydenta, który - jak mówił Tusk - argumentował, że "ma potrzebę uzyskania informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa".

W poniedziałek w USA odbywa się kolejna runda negocjacji w sprawie umieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. Główny negocjator strony polskiej wiceminister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski uważa, że kampania prezydencka w USA zmusza obie strony do przyspieszenia rozmów.

Na negocjacje został lipiec i sierpień

- Powinniśmy powoli zmierzać do rozstrzygnięcia. Mamy jeszcze kilka miesięcy rządów obecnej administracji, ale zakładamy, że za jakieś dwa miesiące, kiedy formalnie mianowani zostaną kandydaci, rozpocznie się w USA na dobre kampania wyborcza i administracji będzie wtedy trudniej podejmować ważne decyzje. W czasie kampanii nie wypada decydować o tak ważnych sprawach jak bezpieczeństwo. Mamy więc lipiec i sierpień, aby dopiąć sprawy z tą administracją - powiedział w niedzielę w Waszyngtonie Waszczykowski.

Misja Fotygi

W zeszłym tygodniu Stany Zjednoczone odwiedziła szefowa Kancelarii Prezydenta. W sobotę, po powrocie do Polski, Anna Fotyga oceniła, że Amerykanie chcą porozumienia w sprawie instalacji w Polsce elementów tarczy. - Odnoszę wrażenie, że Amerykanie chcieliby doprowadzić, administracja Georga Busha chciałaby doprowadzić do końca tych negocjacji - powiedziała Fotyga w TVN24.

Poinformowała, że chciała w imieniu prezydenta przekazać Amerykanom pogląd głowy państwa polskiego na temat tarczy. Jak relacjonowała, powiedziała Amerykanom, że prezydent liczy w tej sprawie na porozumienie. - - W tym sensie prezydent wspiera rząd w negocjacjach. Widzę, że nastąpiło pewne przyspieszenie i pan prezydent się z tego cieszy - mówiła Fotyga.

W miniony czwartek premier powiedział dziennikarzom, że wizyta Fotygi w USA nie była z nim uzgadniana.

Podziel się