Białoruś: parlament przyjął ''kagańcowe'' prawo prasowe

tan, PAP
28.06.2008 , aktualizacja: 28.06.2008 18:33
A A A Drukuj
Rada Republiki, izba wyższa białoruskiego parlamentu, przyjęła w sobotę 48 głosami projekt nowego, restrykcyjnego, "kagańcowego" - jak je określa opozycja - prawa prasowego; jeden senator głosował przeciwko. Rada Republiki uchwaliła tę ustawę już w cztery dni po izbie niższej. Białoruska opozycja jest przekonana, że tak szybkie tempo uchwalania ustawy ma służyć jej zastosowaniu jeszcze w trakcie kampanii przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi.
Jednym z artykułów nowego prawa prasowego, jak podkreśla oficjalny komunikat Rady Republiki w tej sprawie, jest niedopuszczenie do "rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji, które mogą wyrządzić szkodę interesom państwowym lub społecznym".

Jest to - zdaniem przedstawicieli białoruskiego niezależnego dziennikarstwa internetowego - "zakaz dobry na wszystko".

Najwięcej kontrowersji wzbudza zapis, że media internetowe będą musiały podlegać rejestracji, podobnie jak do tej pory inne media. Ponadto teksty w nich zamieszczane powinny obowiązkowo odpowiadać wersjom drukowanym.

Internet jest niemal jedynym źródłem niezależnej informacji na Białorusi z powodu zamknięcia przez władze wielu opozycyjnych tytułów i uniemożliwiania dystrybucji nielicznych wciąż istniejących wydań. Wiele gazet, które ukazywały się niegdyś w wersji drukowanej, istnieje teraz tylko w formie internetowej.

Według niezależnego Białoruskiego Związku Dziennikarzy (BAŻ) nowe prawo prasowe daje władzy nieograniczoną kontrolę nad mediami.

Wprowadza ono zakaz finansowania mediów przez kapitał zagraniczny; do uzyskania rejestracji konieczny jest udział w przedsięwzięciu podmiotu białoruskiego, a władze mogą odmówić, jeśli udział kapitału zagranicznego przekracza 30 proc. Zaostrzono też inne zasady rejestracji mediów i wydawania akredytacji.

Wobec dziennikarzy pracujących dla zagranicznych mediów ustawa wprowadza zakaz wykonywania działalności zawodowej bez akredytacji przyznanej przez białoruskie MSZ.

Podziel się