J. Kaczyński: Jestem gotów przysiąc ws. donosów TW "Bolek"

ulast, PAP
26.06.2008 , aktualizacja: 26.06.2008 16:54
A A A Drukuj
Szef PiS w Radiu Maryja znów zapewniał, że widział oryginalne doniesienia TW "Bolek", które pokazał mu były szef MSW. Andrzej Milczanowski zaprzeczał dziś, jakoby takie dokumenty Kaczyńskiemu pokazywał. Szef PiS w Radiu Maryja powiedział, że jest gotów przysiąc, iż takie akta Milczanowski mu udostępnił.
Jarosław Kaczyński
Fot. CZAREK SOKOLOWSKI ASSOCIATED PRESS
Jarosław Kaczyński

J. Kaczyński: Widziałem oryginalne akta Bolka


- To jest prawda. Ja mogę to zaświadczyć także w sposób uroczysty, także jeżeliby ktoś zechciał odbierać ode mnie w tej sprawie przysięgę, to jestem gotów przysiąc - mówił prezes PiS w Radiu Maryja.

J. Kaczyński w czwartek w radiowych "Sygnałach Dnia" powiedział, że widział oryginalne doniesienia TW "Bolek". Miał je mu pokazać na początku lat 90. b. szef MSW Andrzej Milczanowski. J.Kaczyński powtórzył to na antenie rozgłośni redemptorystów.

W Radiu Maryja lider PiS zaznaczył, że dokumenty dotyczące TW "Bolek" i innych osób widział w gabinecie Milczanowskiego, ale nie pamięta, czy był tam raz, czy dwa razy, ale "jeśli raz, to dość długo".

J.Kaczyński stwierdził, że nie jest w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego Milczanowski zaprosił go do siebie i pokazał doniesienia TW "Bolek".

- Być może chodziło o zadzierzgnięcie jakiegoś ścisłego związku. My byliśmy wtedy w dobrych stosunkach, proszę o tym pamiętać. To było dawno temu i te relacje między ludźmi były inne niż dzisiaj. Może to było uzgodnione z Wałęsą, po prostu Wałęsa, obawiając się, że jakąś inną drogą i tak się dowiem chciał mnie sprawdzić - zastanawiał się były szef Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy.

J.Kaczyński powiedział też, że gdyby od razu publicznie ujawnił istnienie dokumentów, to i tak by mu nie uwierzono.

- Jednocześnie wszyscy by mnie zdezawuowali. I podjąłem tego rodzaju aktywność, która w końcu skończyła się +listą Macierewcza+, czyli i w istocie te sprawy zostały ujawnione, tylko wtedy, kiedy to było można. Polityk odpowiada za skutki swojej działalności - mówił lider PiS.

J. Kaczyński zaznaczył, że sam nie był w stanie stwierdzić autentyczności doniesień TW "Bolek", ale zapewnił go o tym Milczanowski.

Odnosząc się do wypowiedzi szefa PiS, Milcznowski powiedział, że J.Kaczyński kłamie. Zapewnił, że nie pokazywał mu żadnych dokumentów.

Z kolei Lech Wałęsa stwierdził, że J.Kaczyński jest "niezrównoważony" utrzymując, że widział oryginalne doniesienia TW "Bolek".

Podziel się